Marek Dyjak musi sprzedać samochód przez pandemię. "Ciężko jest w obecnych czasach muzykom i artystom"

Marek Dyjak przez obostrzenia związane z pandemią koronawirusa nie może koncertować. Muzyk musi sprzedać swój samochód. Jak sam przyznaje, robi to z ciężkim sercem.

Pandemia koronawirusa mocno odbiła się na niemalże każdej sferze gospodarki. W związku z panującymi od ponad roku obostrzeniami nie odbywają się koncerty, a kina i teatry działają z przerwami w reżimie sanitarnym. Brak pracy mocno odbiło się na finansach artystów. Co poniektórzy dostali dofinansowanie od państwa, jednak nie każdy otrzymał tę pomoc. Wśród takich artystów jest muzyk Marek Dyjak, który został zmuszony do sprzedaży ukochanego samochodu.

Meghan Markle i królowa Elżbieta IIMeghan jest zadowolona z wywiadu. "Rodzina królewska powinna poczuć ulgę"

Marek Dyjak sprzedaje samochód przed pandemię koronawirusa

Marek Dyjak o sprzedaży samochodu poinformował na Facebooku. Zamieścił zdjęcie, na którym stoi obok auta i przy okazji poinformował, że zdecydował się sprzedać je przez pandemię. Artysta nie ukrywa, że żal mu pozbywać się samochodu, do którego był od dwóch lat tak przywiązany.

Aleksander DObaPogrzeb Aleksandra Doby. Tłumy żegnały sławnego podróżnika. "Tygrysem niespokojny"

Szanowni państwo, sprzedaję samochód, który kocham bardzo, ale sprzedaję, bo na pewno zdajecie sobie państwo sprawę, jak ciężko jest w obecnych czasach muzykom i artystom. Proszę dzwonić na telefon podany w opisie aukcji. Życzę miłego użytkowania - napisał w poście na Facebooku.

Jak dowiadujemy się z internetowej aukcji, Marek Dyjak kupił samochód ponad dwa lata temu od starszej osoby, dla której auto zostało sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych. Wartość pojazdu wyceniono na 29 tysięcy złotych. Do tej pory samochód służył mu głównie do jeżdżenia na koncerty, jednak teraz te się nie odbywają.

Zobacz wideo To sygnał hamowania gospodarki? Sprzedaż aut w Europie mocno spadła na początku roku

ZOBACZ TEŻ: Księżna Kate przekazała Meghan Markle sekretną wiadomość. Nie mogła zrobić tego wprost, ale wystarczy spojrzeć na kolczyki

Więcej o: