W niedzielę 13 grudnia na poznańskiej Cytadeli doszło do zdarzenia, w którym brał udział znany polski raper - Dominik K., posługujący się pseudonimem "Kaczor". Mężczyzna miał pobić kobietę, która zwróciła mu uwagę, że nie panuje nad agresywnym psem. W odpowiedzi raper miał uderzyć ją pięścią w twarz.
Nic nie zwiastowało tragedii. Niedzielne popołudnie, kilkoro opiekunów spacerowało po poznańskiej Cytadeli z psami, pogoda jak na grudzień wyjątkowo korzystna. Raper Dominik K. spuścił ze smyczy swoje dwa psy. Nie zapanował nad jednym z nich, prawdopodobnie nad amstaffem, który zaatakował szczeniaka rasy cavalier. Właścicielka psa zwróciła uwagę właścicielowi agresywnego psa, wtedy miała zostać uderzona w twarz:
Kiedy zwróciłam mu uwagę, uderzył mnie z całej siły w twarz, upadłam na ziemię, na chwili straciłam przytomność - pisała na Facebooku.
Ofiara złożyła zawiadomienie na policji, ta skierowała ją na obdukcję. Przeciwko raperowi zostało wszczęte postępowanie.
"Kaczor" nie przyznaje się do winy. Zamieścił na swoim profilu na Instagramie oświadczenie, w którym wyjaśnia, że informacje przekazywane w mediach są niezgodne z prawdą:
W ostatnim czasie ukazało się wiele publikacji dotyczących zdarzenia z udziałem mojej osoby, które miało miejsce w dniu 13 grudnia 2020 r. w parku Cytadela w Poznaniu. Niezwykle negatywne skutki, które wyniknęły z tych publikacji, w tym również ataki bezpośrednio na mnie oraz moją rodzinę, spowodowały, że zdecydowałem się wydać niniejsze oświadczenie. Publikacje pojawiające się w mediach zawierają informacje niezgodne z prawdą, co w sposób jednoznaczny narusza moje dobra osobiste. Wskazuję, iż w chwili obecnej toczy się postępowanie przygotowawcze i sprawa jest wyjaśniana przez organy ścigania. Zaznaczam, że będę brał aktywny udział w toczącym się już postępowaniu i będę podejmował czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przedłożę stosowne dowody mające na celu przedstawienie prawdziwego przebiegu zdarzenia. Nadto zaznaczam, że zostaną przeze mnie podjęte dodatkowe kroki prawne zmierzające do wszczęcia postępowania karnego, w którym występował będę jako osoba pokrzywdzona. Mając na uwadze dobro toczącego się postępowania, uprzejmie proszę o wstrzymanie się z dokonywaniem jakichkolwiek osądów i nieprzekazywanie jakichkolwiek nieprawdziwych informacji do momentu wyjaśnienia sprawy. Jednocześnie wskazuję, iż wszelkie niezbędne informacje - w tym rzeczywisty przebieg zdarzenia z dnia 13 grudnia 2020 - będą przekazywane Państwu na bieżąco.
Jak wynika z relacji TVP3 Poznań, raperowi Dominikowi K. zostały postawione zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu za to do pięciu lat pozbawienia wolności.
Taką emeryturę ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kwota szokuje
Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. "Pomyślałam: Absolutnie nie!"
Księżna Kate przed laty majstrowała przy uśmiechu. Na to eksperci zwrócili uwagę
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem
Magdalena Narożna wzięła ślub! Wybrała nietypową suknię ślubną. "Jedyny zgrzyt"
To dlatego Ogórek odchodzi z wPolsce24. Zdradziła, czy ma już plany zawodowe
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Chajzer zachwycał się teściem. Teściowej wbił szpilę. "Padło straszne kłamstwo"
Ekspertka wzięła pod lupę stylizacje Rosati, Olejnik i Gąsiorowskiej. Nie miała dla nich litości