Znany polski raper usłyszał poważne zarzuty. Grozi mu pięć lat więzienia za rzekome pobicie kobiety

Raper Dominik K., posługujący się pseudonimem "Kaczor", miał uderzyć kobietę w parku, kiedy ta zwróciła mu uwagę. Oboje byli na spacerze z psami. On nie dopilnował swojego agresywnego pupila, który miał zaatakować szczeniaczka ofiary. Gorzka wymiana słów miała zakończyć się ciosem w twarz.

W niedzielę 13 grudnia na poznańskiej Cytadeli doszło do zdarzenia, w którym brał udział znany polski raper - Dominik K., posługujący się pseudonimem "Kaczor". Mężczyzna miał pobić kobietę, która zwróciła mu uwagę, że nie panuje nad agresywnym psem. W odpowiedzi raper miał uderzyć ją pięścią w twarz.

Raper "Kaczor" usłyszał zarzuty. Grozi mu 5 lat więzienia

Nic nie zwiastowało tragedii. Niedzielne popołudnie, kilkoro opiekunów spacerowało po poznańskiej Cytadeli z psami, pogoda jak na grudzień wyjątkowo korzystna. Raper Dominik K. spuścił ze smyczy swoje dwa psy. Nie zapanował nad jednym z nich, prawdopodobnie nad amstaffem, który zaatakował szczeniaka rasy cavalier. Właścicielka psa zwróciła uwagę właścicielowi agresywnego psa, wtedy miała zostać uderzona w twarz:

Kiedy zwróciłam mu uwagę, uderzył mnie z całej siły w twarz, upadłam na ziemię, na chwili straciłam przytomność - pisała na Facebooku.

Ofiara złożyła zawiadomienie na policji, ta skierowała ją na obdukcję. Przeciwko raperowi zostało wszczęte postępowanie. 

"Kaczor" nie przyznaje się do winy. Zamieścił na swoim profilu na Instagramie oświadczenie, w którym wyjaśnia, że informacje przekazywane w mediach są niezgodne z prawdą:

W ostatnim czasie ukazało się wiele publikacji dotyczących zdarzenia z udziałem mojej osoby, które miało miejsce w dniu 13 grudnia 2020 r. w parku Cytadela w Poznaniu. Niezwykle negatywne skutki, które wyniknęły z tych publikacji, w tym również ataki bezpośrednio na mnie oraz moją rodzinę, spowodowały, że zdecydowałem się wydać niniejsze oświadczenie. Publikacje pojawiające się w mediach zawierają informacje niezgodne z prawdą, co w sposób jednoznaczny narusza moje dobra osobiste. Wskazuję, iż w chwili obecnej toczy się postępowanie przygotowawcze i sprawa jest wyjaśniana przez organy ścigania. Zaznaczam, że będę brał aktywny udział w toczącym się już postępowaniu i będę podejmował czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przedłożę stosowne dowody mające na celu przedstawienie prawdziwego przebiegu zdarzenia. Nadto zaznaczam, że zostaną przeze mnie podjęte dodatkowe kroki prawne zmierzające do wszczęcia postępowania karnego, w którym występował będę jako osoba pokrzywdzona. Mając na uwadze dobro toczącego się postępowania, uprzejmie proszę o wstrzymanie się z dokonywaniem jakichkolwiek osądów i nieprzekazywanie jakichkolwiek nieprawdziwych informacji do momentu wyjaśnienia sprawy. Jednocześnie wskazuję, iż wszelkie niezbędne informacje - w tym rzeczywisty przebieg zdarzenia z dnia 13 grudnia 2020 - będą przekazywane Państwu na bieżąco.

Jak wynika z relacji TVP3 Poznań, raperowi Dominikowi K. zostały postawione zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu za to do pięciu lat pozbawienia wolności.