Marcin Prokop opublikował zdjęcie mamy sprzed lat i porównał ją do supermodelki: Była Anją Rubik, zanim to było modne

Marcin Prokop pokazał mamę w mediach społecznościowych. Dziennikarz porównał ją do Anji Rubik. Faktycznie są podobne?

Dzień Matki to co roku wyjątkowa okazja do tego, by pochwalić się pamiątkowymi zdjęciami z dzieciństwa w towarzystwie ukochanych mam. W tym szczególnym dniu wiele gwiazd publikuje w mediach społecznościowych ich fotografie wraz ze wzruszającymi z życzeniami. Instagram wypełniły zarówno archiwalne, jak i współczesne fotografie. Marcin Prokop również oddał hołd swojej mamie, której zdjęcie opublikował na Instagramie. Nie obyło się bez żartów w jego stylu.

Zobacz wideo Co gwiazdy robią podczas wolnego w domach?

Marcin Prokop chwali się mamą na Instagramie

Marcin Prokop zwykle pilnie strzeże prywatności i rzadko pokazuje rodzinne zdjęcia. Niechętnie mówi o najbliższych w wywiadach, jak ognia unika tak zwanych ''ustawek'' i rozgłosu. Chociaż jest aktywny w mediach społecznościowych, próżno szukać na jego Instagramie ujęć z najbliższymi. Tym razem dziennikarz zrobił wyjątek, bo okazja była niezwykła. Na Facebooku opublikował czarno-białe zdjęcie swojej mamy i opatrzył je zabawnym podpisem.

Ewa Prokop była Anja Rubik, zanim to było modne. Uściski i pozdrowienia również dla waszych mam - napisał pod zdjęciem.

Z pewnością mama Marcina jest szalenie dumna z tego porównania. Anja Rubik jest przecież modelką, która zyskała międzynarodową sławę i słyszeli o niej wszyscy - nie tylko znawcy mody. Na czarno-białym zdjęciu widzimy piękną kobietę o szczerym uśmiechu. Trzeba przyznać, że dziennikarz odziedziczył bardzo dobre geny. Podobieństwo do mamy zauważyli również internauci. Pod postem pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy.

Wszystkiego najlepszego dla Mamy Ewy. Piękna kobieta, pewnie tatuś też przystojny więc i synuś całkiem, całkiem.
Taka uroda. Takie geny. To co się dziwić, że Marcinek taki udany.
O! I już wiadomo, po kim Pan Redaktor ma urodę. Wszystkiego najlepszego - czytamy w komentarzach.

Widzicie podobieństwo?

Więcej o: