Dorota Naruszewicz zyskała popularność dzięki roli Beatki w "Klanie". W pewnym momencie zdecydowała jednak, że musi zrobić sobie przerwę od show-biznesu i odeszła z produkcji. Wrócić było jej ciężko, lecz udało się. Znów została gwiazdą TVP, jednak w innym serialu, "Korona królów". Od czasu do czasu pojawia się również na ściankach, a ostatnio wystąpiła w "Pytaniu na śniadanie". W studiu śniadaniówki rozmawiała o pomocy osobom starszym. Wyznała, że ona sama musiała oddać chorą mamę do ośrodka opieki.
Aktorka jakiś czas temu wyznała, że jej mama choruje na alzheimera. Dorocie było naprawdę ciężko się nią opiekować. Teraz, po wielu latach gwiazda zdecydowała, że odda rodzicielkę do ośrodka opieki. Stwierdziła, że fizycznie nie dawała już rady.
Człowiek chce swoje serce oddać, ale czasami po prostu fizycznie nie daje się już rady - powiedziała w rozmowie z magazynem "Na żywo".
Naruszewicz dodała również, że decyzja nie była prosta, ale ostatecznie doszła do wniosku, że specjaliści lepiej zajmą się jej ukochaną mamą.
Wciąż biłam się z myślami, ale widziałam też, jak troskliwie się nią tam zajmują. To dobrze wypłynęło również na moją psychikę. Teraz lubię tam przyjeżdżać i po prostu cieszyć się towarzystwem mamy - czytamy.
Aktorka odwiedza ją jednak w każdej wolnej chwili. Fani wsparli aktorkę w trudnych chwilach. Zdaniem niektórych z nich podjęła słuszną decyzję.
CW
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Łepkowska w przejmujących słowach o stanie Bieluszko. Scenarzystka broni zbiórki na leczenie aktorki
Tak w przeszłości wyglądała 51-letnia Wojciechowska. Pokazała stare zdjęcia
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Gessler zdradziła przepis na idealną jarzynową. Tego składnika nie dodaje. "Ohyda"
Tak wygląda kuchnia Joanny Przetakiewicz. Luksus bije po oczach
Nie żyje artystka Teatru Wielkiego. "Odeszła po ciężkiej chorobie"
Znani bracia zdemaskowani. Myśleli, że nikt się nie dowie. Widzowie szybko wykryli podstęp