Justin Bieber znów promuje płytę prywatą w mediach. Odniósł się do swoich zapłakanych zdjęć. "Nie mogę być człowiekiem"

Justin Bieber wreszcie odniósł się do zdjęć słynnych paparazzi, na któych płakał. Fotki zostały zrobione dwa lata temu w Nowym Jorku.

W poniedziałek 25-letni piosenkarz wypuścił do sieci dziewiąty odcinek swojego serialu dokumentalnego "Justin Bieber: Seasons". Jednym z poruszanych tematów były jego zdjęcia z 2018 roku. Przedstawiały one Hailey Baldwin pocieszającą jej ówczesnego narzeczonego, gdy trzymał twarz w dłoniach, a po policzkach płynęły mu łzy. Fotki szybko trafiły do tabloidów i zaniepokoiły miliony fanów Biebera.

Justin Bieber skomentował swoje małżeństwo z Hailey Baldwin: "Koniec miłości"

Zobacz wideo

Justin Bieber o publicznym płakaniu

W międzyczasie wiele osób spekulowało, że gwiazdor przechodzi pewnego rodzaju załamanie. Tabloidy z kolei zaczęły rozpisywać się o rzekomych problemach w związku Justina i Hailey. Prawie dwa lata później Bieber rozwiał wszelkie wątpliwości i wyznał, że łzy nie są dla niego niczym niezwykłym.

Kiedy jestem w mediach i patrzę na rzeczy w internecie, ludzie mówią: "Justin jest zdenerwowany, dlaczego jest zdenerwowany?". To znaczy, nie dają mi pozwolenia na bycie zdenerwowanym. Nie mam pozwolenia na bycie człowiekiem i ronienie łez - powiedział.

25-latek słusznie zauważył też, że ludzie często kłócą się ze sobą. Większość z nas nie ma jednak wokół siebie fotografów, którzy tylko czyhają na sensacje. Bieber dodał też, że tego szczególnego dnia w Nowym Jorku nie stało się nic złego.

Pamiętam, jak czułem się emocjonalnie po prostu przytłoczony i rozmawiałem z nią, nie wiedząc, jak się komunikować, i po prostu czułem się sfrustrowany  - dodał.

W ostatnim czasie Justin Bieber wyjątkowo otworzył się. Wokalista otwarcie mówi nie tylko o swoich problemach psychicznych i uzależnieniu od używek, ale też o wieloletniej relacji z Seleną Gomez. Jego ostatnia wypowiedź mogła zaszokować wiele osób. Przypomnijmy, że Kanadyjczyk wydał w walentynki swoją pierwszą od 5 lat płytę. Myślice, że takie prywatne wyznania pomogą mu ją wypromować?

Więcej o: