Adele i Jennifer Lawrence już wielokrotnie udowadniały, że mimo popularności i milionów na koncie, sodówka im do głowy nie uderzyła. Obie bezpośrednie i wyluzowane - nic dziwnego, że znalazły wspólny język i się zaprzyjaźniły. W piątkowy wieczór postanowiły się razem zabawić i wybrały się na imprezę do popularnego w Nowym Jorku klubu dla gejów "Pieces". Bez sztabu ochroniarzy i bez zadęcia. Bawiły się z tłumem i - jak łatwo się domyślić - szybko stały się główną atrakcją wieczoru. Pewnie dlatego, że żadna nie próbowała wtopić się w tłum. Szczególnie dobrze bawiła się Adele. Dowody?
Zaproszona na scenę - nie odmówiła. Na pytanie, czy jest gotowa się dobrze bawić, odpowiedziała:
Ku**a jasne.
Wzięła udział w muzycznej zabawie, a gdy przegrała, Jennifer Lawrence zaczęła się głośno śmiać:
Jak mogłaś przegrać?!
Ale że jedna zabawa to za mało, wzięła udział w kolejnej. I ZNOWU PRZEGRAŁA.
Takiego luzu i dystansu życzymy wszystkim gwiazdom.
WJ
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Krupa w poruszających słowach o odejściu Piróga z TVN. "Myślałam, że się dogadają"
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie