Pirowski zabrał głos ws. "Mam talent!". Ujawnił kulisy rozmowy z dziesięciolatkiem. "Chcę wszystkich..."

Jan Pirowski postanowił zabrać głos i wyjaśnić, co działo się po ostatnim półfinale "Mam talent!" z udziałem Miłosza Jaskuły. Tak wyglądała jego rozmowa z dziesiąciolatkiem.
Jan Pirowski, Miłosz Jaskuła
Kapif, instagram.com/mamtalent_tvn/

Po sobotnim (11.04) półfinale programu "Mam talent!" w mediach pojawiło się wiele komentarzy dotyczących emocjonalnej reakcji dziesięcioletniego Miłosza Jaskuły. Chłopiec w kluczowym momencie ogłaszania wyników nie był w stanie powstrzymać łez, co wywołało dyskusję wśród widzów i internautów na temat udziału dzieci w programach typu talent show. Teraz głos w tej sprawie zabrał prowadzący show Jan Pirowski.

Zobacz wideo Pirowski dołącza do "DDTVN". Szczere zdanie o pracy z Kazen

Jan Pirowski odniósł się do afery w "Mam talent!". "Uważam inaczej"

Przypomnijmy, że Miłosz zaprezentował w półfinale grę na fortepianie, dzięki czemu znalazł się w gronie finalistów, jednak ostatecznie decyzją widzów i jurorów do finału przeszła Marcelina Runiewicz. Drugiego finalistę wybrało jury, stawiając na duet taneczny Piotra Iwanickiego i Pati Alen.

Po występie i ogłoszeniu wyników dziesięciolatek bardzo przeżył sytuację. Jan Pirowski w rozmowie z Plejadą odniósł się do zarzutów ze strony internautów, że doświadczenie mogło być dla chłopca traumatyczne. - Uważam inaczej. Traumatycznym wydarzeniem stałby się moment, w którym, po pierwsze - zostałby z tym doświadczeniem osamotniony. Nie został - wyjaśnił. 

 Drugi warunek - znalazłby się w miejscu, w którym nie miałby możliwości wyzwolenia emocji. Miał. Miłosz nie był w czasie głosowania sam, od samego początku miał wsparcie i czułość Pauliny Krupińskiej 

- dodał w tej samej rozmowie. 

Jan Pirowski rozmawiał z Miłoszem Jaskułą po zakończeniu półfinału "Mam talent!". "Chcę uspokoić wszystkich"

Jak dodał Pirowski, po zejściu z anteny rozmawiał z chłopcem i pomógł mu się uspokoić. - Zaraz po finale, kiedy tylko zeszliśmy z anteny, sam na sam rozmawiałem z nim kilka minut i uspokoiliśmy wspólnie jego układ nerwowy. Na planie podczas odcinków na żywo zawsze dostępny jest psycholog wykwalifikowany także do pracy z dziećmi i młodzieżą. Kilka metrów za sceną, na backstage'u, czekali już na niego rodzice - tłumaczył.

Prowadzący zwrócił również uwagę, aby powstrzymać się od krytykowania chłopca za okazywanie emocji. - Mam też głębokie przekonanie, że zwracanie uwagi na emocje tego chłopca, wytykanie ich w komentarzach, nagłówkach, pośrednie sugerowanie, że były czymś złym (...) jeśli weźmie sobie to do serca - to dla Miłosza skończy się w przyszłości największą katastrofą - wyjawił.

Na koniec Pirowski uspokoił widzów, podkreślając, że sytuacja szybko się unormowała. - Chcę też uspokoić wszystkich - pół godziny po nagraniu Miłosz z uśmiechem na ustach przyznał, że to był jeden z najlepszych dni jego życia, wrzucał rolki na Instagram, był w dobrej energii - podsumował.

Więcej o: