"Super Express" poinformował o tym, że Jerzy Kalibabka, słynny przestępca-uwodziciel, nie żyje. 62-latek zmarł w środę w Dziwnowie w województwie zachodnio-pomorskim. Przyczyna jego śmierci nie jest znana.
Kalibabka w czasach PRL uwodził i okradał kobiety wypoczywające w nadmorskich i górskich kurortach. Czyhał na ich majątek. Wśród jego ofiar znalazły się turystki z Niemiec, które uwodził w Międzyzdrojach. Pieniądze zdobyte od oszukanych kobiet pozwoliły prowadzić mu wystawne życie. Jego historia była inspiracją do powstania słynnego serialu "Tulipan", w którym przedstawiono perypetie uwodziciela-oszusta.
Bardzo długo udawało mu się wykonywać swój plan, jednak został aresztowany w 1982 roku. Sąd w Nowym Sączu postawił mu zarzuty popełnienia 103 przestępstw na terenie Polski. Szacuje się, że dzięki oszustwom zbił majątek, który wyniósł prawie 15 milionów złotych. Okradł ponad 200 osób. 8 marca 1984 roku Jerzy Kalibabka został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności i prawie milion złotych grzywny. Szybko udało mu się je zdobyć. A to wszystko dzięki pracy konsultanta przy serialu "Tulipan".
Po odbyciu 9 lat i 8 miesięcy kary został zwolniony na skutek amnestii. Zamieszkał w rodzinnym Dziwnowie, gdzie związał się z młodszą partnerką. Założył z nią rodzinę i prowadził sklep warzywny.
AW
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Słowa Hakiela o przebijaniu prezerwatywy wywołały skandal. Głos zabrała prawniczka: To jest przestępstwo
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Nie żyje uczestnik programu "Zakup w ciemno". Produkcja przekazała smutną informację
Uznańska-Wiśniewska o urlopie macierzyńskim. "Nie przysługuje"
Serowska komentuje słowa prawniczki o przebijaniu prezerwatyw: Zgadzam się, że to przestępstwo
Prawniczka reaguje na oświadczenie Dody o zarzutach. Mówi o "ważeniu słów"