Jessica Mercedes skrytykowana za jazdę saniami w Zakopanem. "Wstyd! Wspierasz tak okrutny proceder". Pojawili się jednak także "obrońcy"

Jessica Mercedes została skrytykowana za swoje lekkomyślne zachowanie. Organizacja broniąca praw zwierząt dostrzegła, że influencerka przyczyniła się do cierpienia koni.
Zobacz wideo

Jessica Mercedes niedawno spędzała ferie w Zakopanem. Celebrytka pochwaliła się więc na InstaStories nagraniem i zdjęciami z kuligu. Na fotografiach widać jednak, że konie ciągną sanie po drodze, na której nie ma już śniegu, a jedynie błoto pośniegowe. W takich warunkach konie bardzo się męczą. 

Uwagę zwróciła na to jedna z organizacji walcząca o prawa zwierząt - "Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni". Na fanpage'u instytucji znalazł się więc wpis, w którym zachowanie Mercedes zostało mocno skrytykowane. 

Królowa życia i magazynów plotkarskich, Jessica Mercedes - Jemerced będąc w Zakopanem przewiozła się saniami ciągniętymi przez konie po brei, która już dawno śniegiem nie była... Jessica Mercedes Kirschner – wożenie się saniami nie jest ani modne, ani etyczne. TWOJA ROZRYWKA TO ICH CIERPIENIE! - apelowała organizacja.

Niestety, ale Jessica Mercedes póki co w żaden sposób nie odniosła się do apelu organizacji.  

Internauci o zachowaniu Jessiki Mercedes

Internauci nie pozostali obojętni na post organizacji z fanpage'a kampanii Fundacji Viva!, a w komentarzach padło wiele ostrych słów. Wiele osób skrytykowało Jessikę Mercedes i wytknęło jej, że powinna dawać swoim fanom lepszy przykład. 

Jessica Mercedes, wstyd! Wspierasz tak okrutny proceder! Tak medialna osoba powinna dawać dobry przykład, a jak widać, bawi Cię cierpienie niewinnych zwierząt!
Porażka, nigdy nie zrozumiem młodych, zdrowych ludzi, którzy nie potrafią ruszyć tyłka i przejść tej trasy. Żenada, Jessica, nie bądź taka leniwa, korona Ci z głowy nie spadnie, jak zrobisz sobie spacer.
Powinnaś dawać przykład swoim fanom... taka postawa zachęca do znęcania się nad tymi stworzeniami - pisali internauci.

Niektórzy jednak nie widzieli problemu w zachowaniu blogerki i twierdzili, że po takiej nawierzchni konie mogą ciągnąć sanie. 

Dwa wielkie konie plus zwykła bryczka na kilka osób to nie zbrodnia, nie popadajcie w paranoję. A ta breja, o której mówicie to ubity brudny śnieg, nigdy takiego nie widzieliście? Zapraszam w góry, połowa dróg tak wygląda. 

Prowadzący fanpage "Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni" szybko jednak odpowiedzieli i wyjaśnili. 

Zapraszamy na lekcję fizyki – sanie ciągnięte po takim błocie mają znacznie większy opór niż po śniegu. 

A wy co myślicie o całej tej sytuacji?

AG