Robert Gonera jeszcze przed oficjalną prezentacją ramówki stacji TVN usiadł na krześle w strefie przeznaczonej dla gwiazd. Było to o tyle zaskakujące, że każda z nich pojawiała się na scenie dopiero po zapozowaniu na ściance oraz wyczytaniu przez prowadzących.
Jak informuje serwis WP Gwiazdy, jedna z osób pracujących przy produkcji wydarzenia, poprosiła Gonerę o dołączenie do obsady "Na Wspólnej". W tym momencie aktorowi puściły ponoć nerwy.
Ja nic nie muszę, proszę pani. Wypełniłem warunki kontraktu - odpowiedział jej krótko.
Dalej było jeszcze dziwniej. Aktor w pewnym momencie usiadł na podłodze w strefie dla dziennikarzy i komentował gwiazdy, które pojawiały się kolejno na scenie. Kiedy Marcin Prokop wyczytał Magdę Gessler, Gonera wykrzyczał:
Brawo bufetowa!
Natomiast do Doroty Wellman powiedział ponoć:
Uważaj, babciu.
Gwiazdor w ostentacyjny sposób robił również zdjęcia innym gwiazdom i je wygwizdywał. Choć wiele osób pod nosem komentowało jego dziwne zachowanie, on nie czuł się tym poruszony.
AD
Donald Tusk odwiedził Koreę. Ekspertka jasno o jego zachowaniu na lotnisku
Burza w sieci po występie dziesięciolatka w "Mam talent!". "Nie powinno się tego robić dzieciom"
Damięcka znów uderza. Wymowna grafika o Węgrzech i "zakazach"
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Julia Wieniawa w odważnej stylizacji. Ekspert nie ma wątpliwości
Stanowski zabrał żonę na "Taniec z gwiazdami". Pojawiła się też gwiazda "Rodziny zastępczej"
Kabareciarze wyśmiewają kiełbasę Dudy i snusy Nawrockiego. Nie oszczędzili pierwszej damy. W komentarzach burza
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Książulo zmaga się z uciążliwą chorobą. "Jest tragedia. Pół gęby mnie boli"