Robert Gonera jeszcze przed oficjalną prezentacją ramówki stacji TVN usiadł na krześle w strefie przeznaczonej dla gwiazd. Było to o tyle zaskakujące, że każda z nich pojawiała się na scenie dopiero po zapozowaniu na ściance oraz wyczytaniu przez prowadzących.
Jak informuje serwis WP Gwiazdy, jedna z osób pracujących przy produkcji wydarzenia, poprosiła Gonerę o dołączenie do obsady "Na Wspólnej". W tym momencie aktorowi puściły ponoć nerwy.
Ja nic nie muszę, proszę pani. Wypełniłem warunki kontraktu - odpowiedział jej krótko.
Dalej było jeszcze dziwniej. Aktor w pewnym momencie usiadł na podłodze w strefie dla dziennikarzy i komentował gwiazdy, które pojawiały się kolejno na scenie. Kiedy Marcin Prokop wyczytał Magdę Gessler, Gonera wykrzyczał:
Brawo bufetowa!
Natomiast do Doroty Wellman powiedział ponoć:
Uważaj, babciu.
Gwiazdor w ostentacyjny sposób robił również zdjęcia innym gwiazdom i je wygwizdywał. Choć wiele osób pod nosem komentowało jego dziwne zachowanie, on nie czuł się tym poruszony.
AD
20 kg w dół po 60-tce. Nie siłownia ani dieta cud. Dowbor zdradziła swój sekret
Milion na koncie, a spokoju nie było przez lata. Zwycięzca "Milionerów" wyjawił, co stało się po wygranej
Jabłczyńska nie wróci do "Nigdy w życiu". Rozgoryczona mówi o kulisach. "Wiem dlaczego"
Tim Curry nie żyje. Legendarny aktor miał 80 lat
Rozenek na ramówce. Spójrzcie na te spodnie. "Jest świadoma, w czym wygląda korzystnie"
Jest akt oskarżenia przeciwko Dorocie R. To grozi piosenkarce
Gawęda nie ukrywa, jakie ma relacje ze Szczepanikiem. "U nas zakończyło się to..."
Tego telefonu w "Szkle kontaktowym" nie przewidzieli. Reakcje prowadzących bezcenne
Występ Steczkowskiej w Sopocie rozjuszył widzów, a Młynarska wytknęła TVN błąd