Robert Gonera jeszcze przed oficjalną prezentacją ramówki stacji TVN usiadł na krześle w strefie przeznaczonej dla gwiazd. Było to o tyle zaskakujące, że każda z nich pojawiała się na scenie dopiero po zapozowaniu na ściance oraz wyczytaniu przez prowadzących.
Jak informuje serwis WP Gwiazdy, jedna z osób pracujących przy produkcji wydarzenia, poprosiła Gonerę o dołączenie do obsady "Na Wspólnej". W tym momencie aktorowi puściły ponoć nerwy.
Ja nic nie muszę, proszę pani. Wypełniłem warunki kontraktu - odpowiedział jej krótko.
Dalej było jeszcze dziwniej. Aktor w pewnym momencie usiadł na podłodze w strefie dla dziennikarzy i komentował gwiazdy, które pojawiały się kolejno na scenie. Kiedy Marcin Prokop wyczytał Magdę Gessler, Gonera wykrzyczał:
Brawo bufetowa!
Natomiast do Doroty Wellman powiedział ponoć:
Uważaj, babciu.
Gwiazdor w ostentacyjny sposób robił również zdjęcia innym gwiazdom i je wygwizdywał. Choć wiele osób pod nosem komentowało jego dziwne zachowanie, on nie czuł się tym poruszony.
AD
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
David Beckham nie krył wzruszenia. Wtem Viktoria złapała go w objęcia. Te zdjęcia to hit
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Spacerowała po Warszawie, aż tu nagle... Nie do wiary, co zaproponował jej nieznajomy
Boniek świętuje z żoną 50. rocznicę ślubu. Pod archiwalnym zdjęciem "romantyczne" życzenia. "Viva Gruba"