Robert Gonera jeszcze przed oficjalną prezentacją ramówki stacji TVN usiadł na krześle w strefie przeznaczonej dla gwiazd. Było to o tyle zaskakujące, że każda z nich pojawiała się na scenie dopiero po zapozowaniu na ściance oraz wyczytaniu przez prowadzących.
Jak informuje serwis WP Gwiazdy, jedna z osób pracujących przy produkcji wydarzenia, poprosiła Gonerę o dołączenie do obsady "Na Wspólnej". W tym momencie aktorowi puściły ponoć nerwy.
Ja nic nie muszę, proszę pani. Wypełniłem warunki kontraktu - odpowiedział jej krótko.
Dalej było jeszcze dziwniej. Aktor w pewnym momencie usiadł na podłodze w strefie dla dziennikarzy i komentował gwiazdy, które pojawiały się kolejno na scenie. Kiedy Marcin Prokop wyczytał Magdę Gessler, Gonera wykrzyczał:
Brawo bufetowa!
Natomiast do Doroty Wellman powiedział ponoć:
Uważaj, babciu.
Gwiazdor w ostentacyjny sposób robił również zdjęcia innym gwiazdom i je wygwizdywał. Choć wiele osób pod nosem komentowało jego dziwne zachowanie, on nie czuł się tym poruszony.
AD
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Zapomnij o sukienkach w kwiaty. Te modele z Zary i Reserved podbiją ulice tej wiosny
Marcin Prokop podsumował znajomość z Hołownią. Taki mają kontakt po latach
Afery ciąg dalszy. Doda nie wytrzymała po pytaniu Górskiej o Gessler. "Czy ty myślisz, że ja bym była tak głupia?"
Bosacka zdradza, jak oszczędzić na jedzeniu. Na początek miesiąc bez zakupów
Woźniak-Starak reaguje na słowa Kazen. Tak podsumowała jej decyzję
Poruszające pożegnanie Erica Dane'a z córkami. "To są moje ostatnie słowa"
Dorota Wysocka-Schnepf zapytana o wywiad pierwszej damy. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał
Tak zachowuje się Andrzej Mountbatten-Windsor po wyjściu z aresztu. Zaskakujące doniesienia