Zespół Anotherland jest coraz bardziej znany na polskiej scenie rockowej. Do tej pory wydał dwie EP-ki - "Nibyświat" oraz "Wyruszam sam". Supportował również formacje Happysad i Tabu. Członkowie grupy na swoim oficjalnym facebookowym profilu poinformowali, że ich gitarzysta, Kacper Wielusiński zmarł 15 stycznia 2019 roku. Przyczyny śmierci nie są znane.
W oświadczeniu czytamy, że stan gitarzysty od kilkunastu dni był wyjątkowo ciężki. Choć lekarze robili wszystko, by uratować Kacpra Wielusińskiego, muzyk przegrał walkę.
Z ogromnym smutkiem i żalem musimy poinformować, że wczoraj o godzinie 8:50, po kilkunastu dniach heroicznej walki lekarzy i bliskich, odszedł od nas, nasz ukochany przyjaciel i brat Kacper Wielusiński. Świetny gitarzysta, wspaniały muzyk, wielki artysta i przede wszystkim cudowny człowiek - napisali w oświadczeniu.
Muzycy nie mogą pogodzić się ze śmiercią przyjaciela. 21-latek był jednym z założycieli Anotherland, z którym koncertował niemalże w całej Polsce.
Przeżyliśmy niezliczone ilości fantastycznych momentów – zarówno w procesie twórczym, jak i prywatnie. Trudno nam pogodzić się z tą ogromną dla nas stratą.
Uroczystości pogrzebowe Kacpra Wielusińskiego odbędą się w sobotę 19 stycznia, o godzinie 11:30, w kościele pod wezwaniem Świętej Trójcy w Białobrzegach nad Pilicą.
AD
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Ludzie ją kochali, ale kiedy upadła na ziemię, wszyscy ją omijali. Kubasińska zmarła trzy dni później
Mucha była w związku ze starszym o 17 lat Wojewódzkim. Po latach ujawnia prawdę o tej relacji. "Miał Pigmaliona"
Henio Majdan dostał swój pierwszy "dom". Rozenek pokazała nagrania, a my patrzymy na ceny. Tanio nie jest
Mocne oświadczenie Dody w sprawie emerytur artystów. "Zamiast powielać te bzdury..."
Doniesienia nt. zaginionej Polki na Majorce. "Ta rozmowa została przerwana"
Pajączkowska ujawnia wiadomości, jakie miała dostać od produkcji TVN. Post wywołał poruszenie
"Groźniejsze niż kolejny skandal". Ekspertka o aferze w rodzinie królewskiej
Wystarczyły dwa słowa i Lewandowska wywołała armagedon w komentarzach. Musiała się gęsto tłumaczyć