Justyna Steczkowska zawsze powtarza, że prywatność jest dla niej rzeczą świętą. Przeczą temu niektóre jej zachowania jak np. ustawki z paparazzi czy pokazywanie bardzo prywatnych zdjęć (np. z karmienia piersią) na Instagramie.
Kilka dni temu po jednym ze swoich koncertów doświadczyła nieprzyjemnej dla niej sytuacji, która skończyła się interwencją policji. Steczkowska wściekła się na paparazzi, którzy robili jej zdjęcia po występie w Zakopanem.
Gwiazda wielokrotnie zaznaczała, że nie znosi, gdy media śledzą każdy jej krok.
Każdy z nas potrzebuje chociaż odrobiny prywatności, bez względu na to, jaki wykonuje zawód. Wiele razy powracam do myśli, by dać sobie spokój z show-biznesnem - mówiła kiedyś w jednym z wywiadów.
Na zrobionych po koncercie zdjęciach widać, że Steczkowska jest bardzo zdenerwowana. Całą sytuację nagrywała telefonem a później zadzwoniła po policję.
Piosenkarce cały czas towarzyszyli znajomi. Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze, gwiazda długo tłumaczyła im całą sytuację i pokazywała nagrania z telefonu.
Czy interwencja policji faktycznie była potrzebna? W końcu zdjęcia nie były wykonywane w sytuacji prywatnej, tylko po koncercie, który jest główną częścią pracy piosenkarki.
OG
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem
To dlatego Ogórek odchodzi z wPolsce24. Zdradziła, czy ma już plany zawodowe
Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. "Pomyślałam: Absolutnie nie!"
Chajzer zachwycał się teściem. Teściowej wbił szpilę. "Padło straszne kłamstwo"
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
Miała dziewięć lat, gdy trafiła do "Klanu". Jej sławna mama wcale tego nie chciała
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Księżna Kate przed laty majstrowała przy uśmiechu. Na to eksperci zwrócili uwagę
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym