Dariusz Krupa przed tygodniem został prawomocnie skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności za potrącenie kobiety ze skutkiem śmiertelnym. Jak dowiedli biegli, Krupa był wówczas po spożyciu narkotyków. Jeszcze przed rokiem w niewinność mężczyzny wierzyła jego babcia, która na łamach "Życia na gorąco" broniła wnuka, pisząc, że nie wierzy, że przyjmował środki odurzające.
To dobry chłopak. On nigdy nawet "cholera" nie powiedział. Nie wierzę, że wziął narkotyki. Jak przychodzili do mnie, to Alanek tak go całował, mówił "Tatuniu, kochany tatuniu" - mówiła wówczas w rozmowie z tygodnikiem.
Teraz jednak pod wpływem wyroku i dowodów świadczących na jego niekorzyść całkowicie zmieniła zdanie na temat swojego wnuka. W rozmowie z "Dobrym Tygodniem" wyznała, że jest jej żal tylko kobiety, która straciła życie w wypadku.
Szkoda mi tej kobiety, mogła jeszcze długo pożyć. Ale Darka mi nie szkoda! To co, on nie wiedział, co robi? Do roboty, do kamieniołomów bym go wysłała! Mimo że to mój wnuk - czytamy jej wyznanie w "Dobrym tygodniu".
Liczy też na to, że pobyt w więzieniu będzie dla Krupy ważną lekcją na przyszłość.
Możliwe, że wydorośleje. Niech to zadziała wychowawczo na innych. Niech będzie przestrogą dla tych wszystkich, którzy chcieliby usiąść za kółkiem po narkotykach albo po alkoholu" - zakończyła.
MK
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Fan "Rancza" obrzucił Żaka obelgami. Poszło o wizytę Tuska na planie
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Prezenterka BBC wylądowała w szpitalu po skoku do wody. "Jedno zapadnięte płuco"