Zakpił z Andrzeja Dudy w skeczu. Teraz się tłumaczy. "Niemożliwym jest zadowolenie..."

Odcinek "Kabaretu na żywo. Chyba Czesuaf" wzbudził spore emocje wśród widzów. Oberwało się bowiem Andrzejowi Dudzie oraz parze prezydenckiej. Teraz głos zabrał jeden z satyryków.
Paweł Koślik o żartach z Andrzeja Dudy
Paweł Koślik o żartach z Andrzeja Dudy, YouTube/Polsat, Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

11 kwietnia wyemitowano odcinek "Kabaretu na żywo. Chyba Czesuaf". W sekcji "Sektor Prezydencki" zobaczyliśmy satyryków w roli znanych postaci ze świata polskiej polityki. Skecz wywołał niemałe zamieszanie wśród widzów. Jedni byli rozbawieni, a niektórzy nie kryli oburzenia. W programie w Andrzeja Dudę wcieliła się Paweł Koślik, który postanowił zabrać głos i odniósł się do sprawy. Mówi wprost, co sądzi o komentarzach. 

Zobacz wideo Dlaczego nie było "Ucha Prezesa" w Opolu? Górski o politycznym Kabaretonie i wyborach: Głowa mnie boli od plakatów wyborczych

Afera po odcinku "Kabaretu na żywo". Satyryk zabrał głos

Kabareciarze postanowili nawiązać do "afery kiełbasianej" z 2017 roku. Wówczas do sieci trafiły zdjęcia Andrzeja Dudy, który w trakcie Wielkiego Postu zajadał się kiełbasą. To wywołało spore emocje wśród obywateli, gdyż był już prezydent podkreślał, że jest katolikiem. Wytykano mu wówczas hipokryzję. - Taką bułę im zasadzę, że oni się zatkają - mówił kabareciarz, który wcielił się w Nawrockiego, na co usłyszał w odpowiedzi od Pawła Koślika: "Właśnie, ze mną to w ogóle też tak samo. Tak się nakręcę, że ci przyfasolę taką bułę z kiełbasą i z serem, że się zatkasz. Nie będzie czym popić. To nie jest śmieszne". 

Sam Koślik w rozmowie z Plejadą odniósł się do zamieszania, jakie wywołał polityczny skecz. - Niezmiernie miło mi, że skecz, w którym brałem udział, cieszy się powodzeniem. Zakładam, że różnorodność opinii bierze się z tego, że co człowiek to opinia. Niemożliwym jest zadowolenie całego audytorium - podkreślił na wstępie. - Biorę jednak pod uwagę negatywne komentarze i jeśli są tam jakieś konkretne uwagi, i jeśli to nie stoi w sprzeczności z zamysłem skeczu, staram się dopracować swój warsztat, aby następnym razem wyszło jeszcze lepiej - mówił satyryk. 

Nadmienię jeszcze tylko, że postać "Adriana-prezydenta" jest ze mną od wielu już lat i nigdy nie spotkałem się z negatywnym przyjęciem bez względu na poglądy polityczne widzów, więc chyba można uznać tworzone przez nas skecze za sukces

- skwitował Koślik.

Kabareciarze zakpili z prezydenta. Powrócili do sprawy snusów

Podczas publicznej debaty przed wyborami prezydenckimi Karol Nawrocki zażył snusa, co było szeroko komentowane w mediach. Satyrycy powrócili do tej sprawy. W skeczu prezydent częstuje Andrzeja Dudę właśnie saszetką z tytoniem. - Mam tutaj super snusa, se hycnij, zrelaksuj się, a my się pójdziemy spocić z Martą? Dobra? - mówił aktor. Były prezydent zażywa snusa i ma omamy. - Boże, mocne te snusy. Jak to klepie. Ojejku, a jak Karol bierze to non stop, to co on musi widzieć? - mówił Paweł Koślik. Więcej o skeczu przeczytacie tutaj: Kabareciarze wyśmiewają kiełbasę Dudy i snusy Nawrockiego. Nie oszczędzili pierwszej damy. W komentarzach burza

Więcej o: