Mocne słowa Olejnik po wyborach na Węgrzech. "Nie pomogli..."

Wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech odbiły się w Polsce szerokim echem. Monika Olejnik krótko skomentowała zwycięstwo opozycji.
Monika Olejnik
Fot. Instagram/monikaolejnik_official

12 kwietnia na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne. Partia Viktora Orbana przegrała z partią Petera Magyara. Opozycyjna TISZA zdobyła aż 138 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. - Drodzy rodacy, zrobiliśmy to! TISZA i Węgry wygrały! Niemałą przewagą, ale większością dwóch trzecich! Razem zdemontujemy system Orbana i odzyskamy nasz kraj! - mówił w nocnym przemówieniu Magyar. Wyniki wyborów wywołały ogromne poruszenie na całym świecie. Głos zabrało wielu polskich polityków i dziennikarzy. Krótki wpis 13 kwietnia opublikowała także Monika Olejnik

Zobacz wideo Wieczorny wiec Orbana dzień przed wyborami

Monika Olejnik zareagowała na wyniki wyborów na Węgrzech. "Zwyciężyła demokracja" 

W najnowszym wpisie Monika Olejnik nie kryła radości. Dziennikarka wrzuciła kilka zdjęć spod węgierskiej ambasady w Warszawie. Nie zabrało również entuzjastycznych nagłówków z polskich portali. "Przed ambasadą Węgier rozpoczynam poranny trening. Peter Magyar zwycięzcą, nie pomogli populiści, ruscy mieszacze. Zwyciężyła demokracja. Magyar pokazał, że szczęście w polityce nie spada z nieba, nie wystarczy chcieć! Trzeba mocno i mądrze zapracować na sukces! 'Ruszkik haza! (Rosjanie do domu)' - skandowali Węgrzy! (...) Obserwując emocje na ulicach Budapesztu, słucham 'We Will Rock You' Queen" - napisała. Cały post znajdziecie poniżej. 

Orban i Magyar wygłosili przemówienia. Ekspertka wzięła ich pod lupę 

Późnym wieczorem Orban i Magyar przemówili do swoich wyborców. W rozmowie z Plotkiem trenerka wystąpień publicznych, Anna Kulma, zauważyła, że ustępujący premier miał wyraźny problem z ukryciem swojego rozczarowania. - Nerwowo przestępował z nogi na nogę podczas wypowiedzi. Do tego kurczowo trzymał się mównicy. Wynik wyborów sprawił, że Orban przechodzi do znacznie mniej znanego mu stanu "braku władzy". W związku z tym szukał czegoś, o co może się oprzeć, by odzyskać stabilność - zarówno metaforyczną, jak i fizyczną - stwierdziła.

Magyar wydawał się bardziej rozluźniony, ale jednocześnie przytłoczony emocjami związanymi ze zwycięstwem. "Widać luźniejszą postawę ciała, co nie dziwi, biorąc pod uwagę odniesiony sukces i towarzyszącą mu ulgę. Mógł być jednak nieco przytłoczony, bo dość nerwowo wodził wzrokiem po publiczności" - tłumaczyła ekspertka. Jej całą opinię znajdziecie TUTAJ

Więcej o: