Poznali się na planie kultowego serialu PRL. Press szybko zdecydował się na ślub

Włodzimierz Press nie spodziewał się, że praca przy serialu "Czterej pancerni i pies" przyniesie mu coś więcej niż popularność. Ceniony aktor zyskał też miłość na całe życie.
Włodzimierz Press
Youtube.com/WFDiF - Studio Filmowe Kadr

Włodzimierz Press to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Choć jego kariera obejmuje wiele ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych, największą popularność przyniosła mu kreacja w serialu "Czterej pancerni i pies", gdzie zagrał Grigorija Saakaszwilego. Jak się okazało, to właśnie udział w tej produkcji odmienił jego życie.

Zobacz wideo Czy Fabijański jest gotowy na nową miłość? Mówi o aplikacjach randkowych

Włodzimierz Press na planie "Czterech pancernych i psa" poznał przyszłą żonę

W 1966 roku, na planie serialu "Czterej pancerni i pies", Włodzimierz Press poznał Renatę, która wówczas pracowała przy kostiumach - najpierw jako studentka ASP i pomocnica kostiumografki, a później już jako pełnoprawna kostiumografka. Znajomość szybko przerodziła się w uczucie. Para pobrała się w 1967 roku. W tym samym roku urodził się ich syn Grzegorz. Aktor podkreślał jednak, że wybór imienia nie miał związku z jego serialową rolą. "To zbieg okoliczności. Syn dostał imię po moim ojcu, który zginął w Treblince" - wyjaśnił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Niedługo po zakończeniu pracy nad serialem na świat przyszła także ich córka Tania. Małżeństwo Włodzimierza i Renaty Press trwa już blisko sześć dekad, a ich historia zaczęła się właśnie na planie produkcji, która przyniosła aktorowi największą rozpoznawalność.

Włodzimierz Press emigrował do Francji. Tak stan wojenny zmienił życie jego rodziny

Włodzimierz Press w swoich wspomnieniach opowiadał również o emigracyjnym epizodzie w życiu swojej rodziny. Jego matka już pod koniec lat 60. wyjechała do Francji i osiedliła się w Paryżu. Gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny, aktor wraz z najbliższymi zdecydował się do niej dołączyć. Jak podkreślał, początkowo traktował tę podróż jako tymczasowy wyjazd, coś w rodzaju dłuższych wakacji. Rzeczywistość okazała się jednak inna - rodzina spędziła we Francji kilka lat.

W tym czasie dzieci aktora kontynuowały edukację na miejscu. - Chciałem wrócić do pracy, grać. Syn i córka zdali we Francji matury i skończyli studia, pomagała moja siostra, która już dłużej tam mieszkała. Grzegorz potem wrócił do Polski, a Tania została. Dziś jest opiekunką produkcyjną studentów ostatniego roku La Fémis, sławnej wyższej szkoły filmowej w Paryżu - wspominał.

Syn aktora, Grzegorz Press, ostatecznie wrócił do Polski i związał swoją karierę z fotografią, współpracując m.in. z tygodnikiem "Polityka". Córka, Tania, została we Francji i pracuje przy produkcji filmowej, wspierając studentów ostatniego roku prestiżowej paryskiej szkoły filmowej La Fémis.

Więcej o: