98. gala rozdania Oscarów odbyła się 15 marca i poznaliśmy już wszystkich laureatów. Najwięcej statuetek, aż sześć, zgarnął film "Jedna bitwa po drugiej". Na wydarzeniu zabrakło jednak Kingi Rusin, która lata temu relacjonowała galę. Do historii przeszła ceremonia z 2020 roku, gdy prezenterka opisywała spotkanie z Adele i Beyonce. Dziś dziennikarka skupia się na samorozwoju i chętnie dzieli się przemyśleniami w mediach społecznościowych. Wyjawiła fanom, dlaczego nie zdecydowała się na wzięcie udziału w tegorocznej imprezie, choć jak twierdzi, otrzymała zaproszenie "od kilku znajomych z Hollywood".
Kinga Rusin przez lata mogła dokładnie przyglądać się galom rozdania Oscarów, gdyż relacjonowała je wprost ze Stanów Zjednoczonych. Odeszła z pracy w mediach, ale i tak, jak twierdzi, otrzymała zaproszenie na wydarzenie. Przyznała, że nie wybrała się na ceremonię ze względu na obecnego prezydenta USA. "Trump sprawił, że wjazd do USA i pobyt tam to ryzykowna ruletka. Praktyka na amerykańskich lotniskach pokazuje, że krytyka Trumpa na social mediach może się źle skończyć, a służby mają teraz możliwość przeglądania, a nawet kopiowania (!) treści z telefonów i komputerów. Właśnie wprowadzono kolejne procedury..." - przekazała na wstępie we wpisie na Instagramie.
Wspomniała o tym, że od 1995 roku kilkunastokrotnie relacjonowała galę. "To był poniekąd mój stały punkt w kalendarzu, wydarzenie, które lubiłam, znałam, podczas którego poznałam mnóstwo niesamowitych ludzi. W USA przez cztery lata mieszkałam, traktowałam ten kraj jak drugi dom, bardzo dobrze się tam czułam. Jeździliśmy też z Markiem wiele razy do Stanów turystycznie, żeby eksplorować ich różne, niesamowite zakątki" - pisała. Obecnie jednak Rusin uważa, że pobyt w USA jest "stresujący i dyskomfortowy".
Dlatego obejrzałam ceremonię na spokojnie przed ekranem komputera. A jeżeli chodzi o kreacje, to obecnie wolę lansować te narciarskie
- wyjaśniła i pogratulowała wszystkim zwycięzcom.
Kinga Rusin zaskoczyła wielu, gdy na jej Instagramie w 2020 roku pojawiło się zdjęcie z Adele. Opis, który zamieściła pod postem, przeszedł już do historii. "Zaczęło się od rozmowy z Adele o moich szpilkach (namawiała mnie na kapcie, które sama miała na nogach). (...) Gadałyśmy, zaśmiewając się do momentu, kiedy powiedziała jak się nazywa.. Rozmowa z Adele była przepustką do miłej konwersacji z Rihanną. A później już było totalne szaleństwo! Jay Z uczył mnie układu tanecznego" - relacjonowała wówczas.
"Beyoncé, patrząc na mój brokatowy, świecący garnitur, stwierdziła ze śmiechem, że ją przyćmiłam (miała na sobie ciemnogranatową, welurową suknię), z Leo DiCaprio tańczyłam przez chwile za rękę." - napisała w poście dziennikarka. Później podkreślała, że choć brzmi to surrealistycznie, rzeczywiście brała udział w zamkniętej imprezie dla 200 osób. Całą relację Rusin znajdziecie tutaj: Kinga Rusin bawiła się z największymi gwiazdami na imprezie u Beyonce. Pokazała zdjęcie z Adele
Ruszył plebiscyt Plotka, który podsumowuje show-biznesowe wydarzenia 2025 roku. TU MOŻESZ ZAGŁOSOWAĆ i wybrać zwycięzców Jupiterów Roku w sześciu kategoriach: Gwiazda Roku, Stylowa Gwiazda Roku, Kosmiczne Show Roku, Gwiazda Social Media, Supernova TVP i Wschodząca Gwiazda Kategoria Radia ZET. Wśród tegorocznych nominowanych są m.in. Doda, Mandaryna, Bagi, Blanka, Agnieszka Woźniak-Starak czy Wiktoria Kida. Kto zgarnie Jupitery? To ty decydujesz!
Nieobecność Seana Penna na Oscarach wywołała poruszenie. Wiadomo, dlaczego nie odebrał statuetki
Timothée Chalamet szybko opuścił galę Oscarów. Media piszą o upokorzeniu
Komarnicka zabrała głos w środku nocy. Tak podsumowała odpadnięcie z "Tańca z gwiazdami"
Leonardo DiCaprio zrobił to po raz pierwszy. Na Oscarach pokazał się z partnerką
Widzowie wściekli na organizatorów Oscarów. "Brak szacunku". Prowadzący nie wytrzymał
Jimmy Kimmel uderzył w Donalda i Melanię Trumpów. Tak żartował podczas Oscarów
Triumf w "Milionerach" i gorzka rzeczywistość księgowej z Warszawy. Wyszło na jaw, ile trafi na jej konto
"Taniec z gwiazdami". Kto odpadł w trzecim odcinku? [RELACJA NA ŻYWO]
Historyczna chwila w "Tańcu z gwiazdami". Czegoś takiego jeszcze nie było