Lawina komentarzy po gali Orłów. Żarty prowadzącego wywołały kontrowersje

Andrzej Konopka dwoił się i troił, by rozbawić publiczność podczas 28. gali rozdania Orłów. Jak sobie poradził? Opinie w sieci są mieszane.
Andrzej Konopka
Fot. TVP Kultura/screenshot

9 marca w Teatrze Polskim w Warszawie odbyła się 28. gala wręczenia Orłów, którą poprowadził Andrzej Konopka, aktor znany z takich produkcji jak "Anatomia zła" i "Heweliusz". Konopka nie tylko sprawdzał się w roli prowadzącego, ale również sam był nominowany do Orła za dwie role - w filmach "LARP. Miłość, trolle i inne questy" oraz "Dom dobry". Po gali w sieci zaroiło się od komentarzy na temat konferansjerki aktora. Nie wszyscy byli zadowoleni. 

Zobacz wideo Arkadiusz Jakubik ma na koncie kilka Orłów, ale na główną rolę w serialu czekał bardzo długo

Andrzej Konopka w roli prowadzącego. "Ciągle się śmieję" vs "przeszarżował" 

Część widzów doceniła poczucie humoru Konopki i jego obycie ze sceną. "Wielki szacun dla Andrzeja Konopki za prowadzenie gali", "Świetne prowadzenie, brawo!", "Konkretny, inteligentny, dowcipny, pewny siebie. Oglądam od początku i ciągle się śmieje", "Prowadzący? Mistrz" - pisali.

Znaleźli się i tacy, którym żarty nie do końca przypadły do gustu. "Mnie przeszkadzało to kabaretowe prowadzenie", "Zbyt głośny, zbyt dowcipny, zbyt szybki. Zmęczył mnie", "Prowadzenie w wykonaniu Andrzeja Konopki to chyba nie na taką galę... Moim zdaniem styl i klasa pani Grażyny Torbickiej bardziej by tu pasowały. Wszak to święto filmu polskiego!", "Pan Andrzej Konopka jest świetnym aktorem, ale dziś przeszarżował", "Żenujące żarty" - czytamy. Niektórzy zwrócili również uwagę, że aktor, z uwagi na nominacje, nie powinien prowadzić wydarzenia. A wy co myślicie na ten temat? 

Andrzej Konopka zażartował z Agaty Kuleszy. "Chodzi po melinach, wącha klej" 

Agata Kulesza podzieliła się ostatnio swoimi przemyśleniami na temat młodych aktorów, którzy jej zdaniem niewystarczająco skupiają się na swojej pracy. - Nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli będą na planie siedzieć w telefonie. Mają inny rodzaj skupienia, są zdekoncentrowani - mówiła w podcaście "Bliskoznaczni". W krótkim monologu Konopka żartobliwie nawiązał do jej wypowiedzi - Czas AI-pokalipsy nadciąga. Młodzi aktorzy na planie filmowym scrollują i AI-ują, zamiast wcielać się w postać jak Agata Kulesza. Wstrząsająca rola Agaty Kuleszy nie powstałaby przecież, gdyby Agata Kulesza między ujęciami scrollowała. Nie. Agata Kulesza wczuwa się w postać. Chodzi po melinach, wącha klej. Tak jak nauczył nas Andrzej Wajda - żartował.

Więcej o: