26 grudnia na HBO Max zadebiutował polski serial "Niebo. Rok w piekle", który inspirowany jest prawdziwą historią przedstawioną w książce Sebastiana Kellera "Niebo. Pięć lat w sekcie". Widzowie co tydzień przeżywają kolejne emocje z produkcją, a łącznie powstało sześć odcinków. To trudna opowieść o wspólnocie duchowej "Niebo". W lidera grupy wciela się Tomasz Kot. Scenarzysta Jakub Korolczuk wyjawił, że historia nie opowiada tylko o sektach religijnych. Skupia się również na innych aspektach.
W rozmowie z "Faktem" Korolczuk zauważył, że serial nie dotyczy wyłącznie sekt religijnych. Wspomina o innych aspektach. - Mam nadzieję, ten serial otworzył oczy ludziom, którzy są blisko takich sytuacji. I nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o sekcie religijnej, bo mam wrażenie, że w dzisiejszym spolaryzowanym świecie jesteśmy blisko sekt politycznych, światopoglądowych, to nie są koniecznie sekty religijne - stwierdza scenarzysta. Zwrócił również uwagę na ślepą wiarę ludzi w autorytety. - Jeżeli ktoś pomyśli sobie, że no tak: "trochę jak w tym serialu. Jest guru i ludzie, którzy w sekcie wierzą mu w stu procentach i nie mają krytycznego spojrzenia, tak ja dzisiaj, być może słucham jakiegoś polityka i on dla mnie jest tym guru, bo mówi pewne rzeczy, a ja wierzę mu w stu procentach" - wyjaśnia Korolczuk.
Sekta "Niebo", która działała również pod nazwą Zbór Leczenia Duchem Świętym, funkcjonowała od 1990 roku w Majdanie Kozłowieckim. Bogdan Kacmajor twierdził, że jest bioenergoterapeutą i uzdrowicielem. Choć nie pobierał za to opłaty, ludzie zostawiali mu pieniądze i drogocenne drobiazgi. Dzięki temu wybudował dom, w którym zamieszkali członkowie sekty - było ich ponad 50. Urodzone w "Niebie" dzieci nie były rejestrowane. Nie chodziły do szkoły i nie były pod opieką lekarzy. Kacmajor zarządzał wyznawcami, jasno wyznaczając im, co mogą, a czego nie mogą robić. Sytuacja finansowa w sekcie się pogarszała, więc przywódca pozwalał członkom na kradzieże.
Zapowiadany przez Kacmajora koniec świata w 2000 roku nie nastąpił. Kolejne problemy - w tym głód - skłoniły kolejnych wyznawców do opuszczenia sekty. Guru przeniósł się na Podlasie. Tam jednak jeden z jego synów zgłosił się na policję. Chciał, by umieszczono go w domu dziecka. Żona Kacmajora uciekła, ale nie wiadomo do dziś, co się z nią stało. Nie ma także potwierdzonych informacji o losach przywódcy sekty.
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Były chłopak Bianki Chajzer zabrał głos. Miał się z nią spotykać, gdy poznała Filipa
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Dobrosz-Oracz zareagowała na oświadczenie TVP ws. słów Berkowicza. "Dziś ja, jutro ktoś inny"
Pokazała Amerykaninowi Polskę. To go zszokowało. "Nie mógł się oswoić"
Uczestniczka "Milionerów" powiedziała to przed całą Polską. W sieci zawrzało
Olejnik oburzona słowami Berkowicza. Ujawnia: Podałam posła do sądu
Przejmujące chwile w "The Voice of Poland". Po tym występie Baron wspomniał o synu