Monika Olejnik gościła w programie Aleksandra Kwaśniewskiego, z którym dawno nie rozmawiała na antenie. Tematami wiodącymi były polityka zagraniczna oraz sytuacja w Ukrainie. Były prezydent podzielił się wieloma ważnymi wnioskami. W pewnym momencie stało się coś nieoczekiwanego, o czym poinformowała dziennikarka.
Monika Olejnik rozpoczęła program energicznym powitaniem, natychmiast nawiązując do medialnej nieobecności swojego gościa. - Witam w wolnych mediach. Moim gościem jest Aleksander Kwaśniewski, były prezydent - przez dziesięciu lat - dawno niewidziany - powiedziała, zaskakując wszystkich. Choć rozmowa dotyczyła głównie międzynarodowych napięć i konsekwencji wojny w Ukrainie, atmosfera w studiu była znacznie swobodniejsza niż zazwyczaj. Olejnik i Kwaśniewski co chwila wymieniali szybkie komentarze, a sam były prezydent kilkukrotnie pozwolił sobie na żart, podkreślając, jak dobrze czuje się w programie. W pewnym momencie prowadząca spostrzegła, że rozmowa trwa już znacznie dłużej, niż przewidywał plan emisji. Zerknęła na monitor i z rozbawieniem zakończyła spotkanie. - Dziękuję bardzo. Tak dawno pana nie było, że aż przewaliliśmy [czas -przyp. red.]. Dziękuję bardzo, Aleksander Kwaśniewski, to była "Kropka nad i" - oznajmiła, nie kryjąc przy tym uśmiechu. Były prezydent błyskawicznie zareagował w podobnym tonie. - Widzi pani, są pozytywne skutki długiej nieobecności - odparł, również się śmiejąc. Cała scena wywołała spore poruszenie wśród widzów - rzadko zdarza się, by finał politycznego programu zakończył się tak spontanicznie.
Monika Olejnik jakiś czas temu ostro skomentowała decyzję Karola Nawrockiego, który zawetował nowelizację ustawy dotyczącą wsparcia dla obywateli Ukrainy. Jej opinia pojawiła się w mediach społecznościowych i natychmiast wywołała duże zainteresowanie. W swoim wpisie Olejnik nie pozostawiła wątpliwości, jak ocenia zachowanie głowy państwa. Nawiązując do atmosfery podczas Rady Gabinetowej, porównała ją do pojedynku bokserskiego i wystosowała bezpośredni apel do prezydenta. "(…) Żyrandol się trząsł, złośliwości fruwały w powietrzu. Warto pamiętać o konstytucji, lewym prostym nic się nie wygra dla Polski Panie Prezydencie. To nie ustawka! A weto, to nie zabawka" - napisała stanowczo na Instagramie. Dziennikarka podkreśliła również, że w polityce priorytetem powinny być potrzeby obywateli, a nie gry interesów czy symboliczne manifesty. Zwróciła uwagę, że decyzje podejmowane na najwyższych szczeblach mają realny wpływ na życie zwykłych ludzi.
Nawrocki w Londynie mówił po angielsku. Specjalistka nie ma wątpliwości, czy zrobił postępy
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"
Preselekcje do Eurowizji w cieniu skandalu. Uczestnicy będą mieli pod górkę
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Nawrocka postawiła na sprawdzoną formę. Ekspertka ocenia, czy ostrożność w modzie się opłaciła
Wieści dotyczące nowych odcinków "Rancza". Wiadomo, kiedy zobaczymy je na antenie