W nowej edycji "The Voice of Poland" trwa najbardziej ekscytujący etap show, czyli Bitwy. Jurorzy podczas castingów wybrali swoich faworytów i zestawiają ich w duetach. W ostatnim odcinku programu mieliśmy okazję oglądać Gabrielę Kurzac, która przed laty wzięła udział w dziecięcej wersji show. Wokalistka miała 13 lat, kiedy wystąpiła w "The Voice Kids", gdzie zachwyciła Edytę Górniak wykonaniem piosenki Adele "When We Were Young" i dołączyła do drużyny gwiazdy. Na etapie Bitew Kurzac miała okazję zmierzyć się z Roksaną Węgiel. Dziś artystka jest studentką wokalistyki jazzowej na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. 25 października w "The Voice of Poland" wokalistka wraz z Rafałem Hnatio zaśpiewała przebój Sanah i Sobla "Wynalazek Filipa Golarza". Duet zachwycił jurorów. "Oboje potraficie czarować swoimi wokalami. Oboje potraficie bardzo świadomie używać subtelności, żeby wpływać na nasze emocje" - podsumował Baron. Co tym razem wydarzyło się w programie?
W odcinku "The Voice of Poland", który wyemitowano 1 listopada, na etapie Nokautów wyłoniono drużyny trenerów, które w kolejnym etapie będą miały okazję wystąpić podczas transmisji live. Walka była wyjątkowo zacięta. Jako ostatni wystąpił Marcin Spenner, który w ostatnim momencie decyzją jurorów zastąpił w drużynie Tomsona i Barona Karolinę Szkiłądź. Maciej chciał jednak ustąpić uczestniczce swoje miejsce, o czym możecie przeczytać poniżej. Jurorzy zdecydowali jednak, że Marcin Spenner wystąpi w odcinkach live wraz z Roksaną Ostojską, Kingą Rutkowską i Mateuszem Jagiełło. Decyzja muzyków nie spodobała się jednak widzom, którzy uważają, że to właśnie Karolina powinna trafić do drużyny. W mediach społecznościowych zawrzało. "Nie wiem, jakim cudem nie ma tam Karoliny, naprawdę. Ogromny błąd. Dobrze, że jest jeszcze Ania, bo i ona była w szoku", "Nie wiem, ja bym z tego składu zostawiła Mateusza i Marcina, a dziewczyny wymieniła na Karolinę i Macieja. Występ Karoliny był najlepszy w tej drużynie, kompletnie nie rozumem tej decyzji", "Słaba decyzja chłopaków. Myślałam, że są profesjonalistami i dobrze wybiorą", "Nie ma to jak odrzucić praktycznie najlepszy głos w drużynie Tomsona i Barona. Karolina zasługiwała na live jak nikt inny. Miała ogromny potencjał, żeby być w finale, a nawet wygrać 'The Voice of Poland'", "Jak powiedzieli, że odpada Karolina, to myślałam, że się pomylili… Przecież ona zaśpiewała najlepiej z ich całej drużyny?" - czytamy.
W odcinku "The Voice of Poland", który wyemitowano 1 listopada, jeden z uczestników podjął decyzję, która zaskoczyła trenerów. Mowa o Macieju Zielińskim, który wrócił do programu po ponad dekadzie. W pewnym momencie uczestnik wstał z gorącego krzesła i zabrał głos. Podziękował trenerom i podkreślił, że doszedł w programie dokładnie tam, gdzie chciał i stwierdził, że nie chce utrudniać jurorom decyzji i poradzi sobie poza show. - Jestem w takim wieku, że wiem, co mam mniej więcej ze sobą zrobić i myślę, że sobie bez tego poradzę. Nie chcę wam tego utrudniać, chłopaki. (…) Myślę, że tak będzie łatwiej, panowie - podkreślił Maciej i dodał, że chce oddać swoje miejsce koleżance z drużyny - Karolinie Szkiłądź. - Serio! Jestem tu, gdzie chciałem być, doszedłem do tego etapu, do które chciałem dojść. Potrzebowałem tego zastrzyku adrenaliny po latach. Wystarczy - naprawdę, jest git! - podkreślił. Co jeszcze wydarzyło się w odcinku? Więcej przeczytasz tutaj. Program "The Voice of Poland" możecie oglądać w soboty o godzinie 20:30 na antenie TVP2 i w serwisie TVP VOD.
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Dziennikarka nie wytrzymała podczas wywiadu z Żukowską. "Polecam nastawić budzik wcześniej"
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał wyrok w sprawie wypadku w Słomczynie. Oto, co go czeka
Rosati zapytana o rywalizację z Bachledą-Curuś. Nie gryzła się w język. Tak podsumowała ich relację
Agata Kulesza mocno o traktowaniu Heleny Englert. "To jest paskudne"
Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"
Bagi ma 25 lat i milionowe biznesy. Na same pensje pracowników idzie zawrotna kwota
Prokop zakpił z biznesu Chajzerów. Wystarczył krótki komentarz