Filip i Bianka Chajzerowie znaleźli się w centrum zainteresowania po uruchomieniu wspólnego projektu "Niech żyje nam". Ich pomysł na zarabianie na spersonalizowanych życzeniach wideo wywołał sporo dyskusji w sieci. Do grona osób komentujących nowe przedsięwzięcie dołączył również Marcin Prokop, który w charakterystyczny dla siebie sposób odniósł się do oferty małżeństwa.
Chajzerowie postanowili wykorzystać popularność i zaoferować swoim odbiorcom możliwość zamawiania nagrań z indywidualnymi życzeniami. Projekt "Niech żyje nam" spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami. Część internautów zaczęła kwestionować pomysł zarabiania na tego rodzaju kontaktach z fanami.
Dodatkowe emocje wywołały zmiany w cenniku. Początkowo za standardowe nagranie trzeba było zapłacić 150 zł, a za realizację ekspresową 300 zł. Z czasem stawki wzrosły odpowiednio do 300 i 600 zł. To właśnie wysokość opłat stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów nowej inicjatywy.
Na sytuację zareagował Marcin Prokop, który postanowił przedstawić własną, humorystyczną propozycję. Dziennikarz nie musiał przy tym wymieniać nazwiska Chajzerów, aby odbiorcy bez trudu zrozumieli, do czego nawiązuje. Prezenter opublikował zdjęcie, na którym pozuje na tle wystawy przedstawiającej wytatuowanych, muskularnych więźniów w pomarańczowych strojach.
Za 200 zł możemy złożyć ci życzenia. Za (nieoddane) 500 zł możemy złożyć ci wizytę
- podpisał kadr.
Wpis szybko zwrócił uwagę obserwatorów. Prokop postawił na ironię i nawiązanie do cen obowiązujących w projekcie Chajzerów. Szczególne znaczenie miało przy tym sformułowanie dotyczące "nieoddanych" pieniędzy, które nadało całej wypowiedzi dodatkowy, prześmiewczy wydźwięk.
Pod publikacją dziennikarza pojawiło się wiele reakcji. Obserwatorzy docenili zarówno sam pomysł, jak i moment, w którym zdecydował się opublikować zdjęcie. "Zawsze wie, gdzie się wkręcić", "Prokop jak zawsze celnie i inteligentnie jak brzytwa", "Brawo... I wszyscy wiedzą, o kogo chodzi" - czytamy pod wpisem.
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał wyrok w sprawie wypadku w Słomczynie. Oto, co go czeka
Skolim chwali się sprzedażą perfum. W 11 dni padła gigantyczna kwota
Rosati zapytana o rywalizację z Bachledą-Curuś. Nie gryzła się w język. Tak podsumowała ich relację
Agata Kulesza mocno o traktowaniu Heleny Englert. "To jest paskudne"
Dziennikarka nie wytrzymała podczas wywiadu z Żukowską. "Polecam nastawić budzik wcześniej"
Olejnik apeluje do Nawrockiego ws. aborcji. Padły słowa o Marii Kaczyńskiej