Takiego zachwytu u Magdy Gessler dawno nie było. "Jedne z najlepszych w moim życiu"

Magda Gessler odwiedziła restaurację w Łodzi, gdzie początkowo zachwyciła się serwowanymi potrawami. Podczas wizyty sprawdzającej nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem.
'Kuchenne rewolucje'
instagram.com/kuchennerewolucjetvn

22 października na antenie TVN wyemitowano ósmy odcinek 33. sezonu "Kuchennych rewolucji". Tym razem Magda Gessler odwiedziła restaurację "Pomodoro" przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi, która specjalizowała się w kuchni włoskiej. Choć serwowane potrawy przypadły restauratorce do gustu, nie obyło się bez poważnych zastrzeżeń. 

Zobacz wideo Pascal Brodnicki rywalizował z Gessler? Odsłania kulisy ich relacji

"Kuchenne rewolucje" w Łodzi. Magda Gessler ostro oceniła obsługę

Już na początku wizyty Magda Gessler zwróciła uwagę na jakość pomidorów, które powinny być jednym z najważniejszych składników w restauracji z kuchnią włoską. Poprosiła pracowników o zaprezentowanie produktów, jednak to, co zobaczyła, nie zrobiło na niej dobrego wrażenia. Następnie restauratorka spróbowała kilku pozycji z menu. Największe zastrzeżenia dotyczyły niedoprawionych dań, ale również organizacji pracy. W lokalu panował chaos, a problemem okazał się nawet brak sztućców. Gessler nie kryła irytacji, gdy zauważyła, że do kolejnych potraw wykorzystywany był ten sam widelec.

Chcę emocji. To jest restauracja, która żyje rytmem, radością i smakiem, bo jest włoska. Tę radość macie sprzedawać ludziom, a wy sprzedajecie im strach przed porażką. I macie porażkę

- stwierdziła Gessler przy omawianiu dalszych losów lokalu. Pomimo tych uwag restauratorka przyznała, że spróbowane przez nią dania należały do wyjątkowo udanych. - Dziś jadłam jedne z najlepszych pizz i past w moim życiu - oceniła.

"La Strada del Pomodoro". Magda Gessler rzuciła talerzem o podłogę. "Powinniście być uwaleni"

Mimo trudnego początku Magda Gessler dostrzegła w restauracji potencjał. Ponieważ przygotowywane dania przypadły jej do gustu, zdecydowała, że lokal powinien pozostać wierny włoskim specjałom. Zmiany miały dotyczyć przede wszystkim organizacji pracy, podejścia do gości oraz dopracowania całego doświadczenia kulinarnego. Restauracja otrzymała nową nazwę - "La Strada del Pomodoro", nawiązującą do jej wcześniejszego charakteru i włoskiej specjalizacji. Zmieniło się również menu. 

Po wprowadzeniu zmian atmosfera zaczęła się poprawiać. Magda Gessler dobrze oceniła współpracę z ekipą, a przygotowywanie nowych potraw przyniosło jej sporo satysfakcji. Po wspólnej kolacji nie kryła zadowolenia z efektów pracy. - Dawno mi się tak dobrze nie gotowało - skwitowała po kolacji.

Podczas wizyty sprawdzającej Magda Gessler przekonała się, czy restauracja potrafi utrzymać poziom zaprezentowany podczas rewolucji. Początkowo wydawało się, że wszystko przebiega zgodnie z planem, jednak jedna z past nie spełniła jej oczekiwań. Problem miał wynikać przede wszystkim z nieobecności Rafała, który odpowiadał za przygotowywanie tego rodzaju dań. - Kiedy Rafał będzie nad tym panował, to wróci to do normy - oceniła.

Powinniście być uwaleni, ale daję wam kredyt zaufania

- podsumowała, rzucając talerzem z nieudanym daniem o podłogę.

Więcej o: