Olejnik apeluje do Nawrockiego ws. aborcji. Padły słowa o Marii Kaczyńskiej

Monika Olejnik skierowała do Karola Nawrockiego mocny apel dotyczący prawa aborcyjnego. Przypomniała wydarzenia sprzed sześciu lat i przywołała postawę Marii Kaczyńskiej.
Karol Nawrocki, Monika Olejnik
Kapif, Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Monika Olejnik zabrała głos w sprawie zmian dotyczących prawa aborcyjnego w Polsce. 22 października, gdy w wielu miastach odbywają się protesty pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję", dziennikarka zwróciła się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Zaapelowała, by nie dopuścił do zaostrzenia obowiązujących przepisów. W swoim wpisie na Instagramie przypomniała również postawę Marii Kaczyńskiej oraz protesty kobiet, które odbyły się w całym kraju w 2020 roku. 

Zobacz wideo Monika Olejnik wymienia polityków, którzy nie chcą wystąpić w jej programie. Lista jest długa

Monika Olejnik apeluje do Karola Nawrockiego w sprawie aborcji. "Niech pan stanie po stronie kobiet!"

20 października posłowie przyjęli dwie ustawy dotyczące prawa aborcyjnego. Zanim nowe regulacje będą mogły wejść w życie, muszą przejść dalszą drogę legislacyjną. Teraz zajmie się nimi Senat, a następnie trafią do prezydenta.

W związku z tym Monika Olejnik postanowiła publicznie zaapelować do Karola Nawrockiego. Podkreśliła, że jego decyzja będzie miała istotne znaczenie dla przyszłości proponowanych zmian. Dziennikarka odwołała się do wydarzeń z 2020 roku, kiedy po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji na terenie całej Polski odbywały się liczne protesty. Przypomniała również, że Maria Kaczyńska podpisała się pod apelem dotyczącym zachowania dotychczasowych przepisów.

Panie prezydencie, czy potrzebna jest kolejna wojna polsko-polska? To bez sensu w obliczu przemocy współczesnego świata! Może warto pamiętać, co zrobiła na moją prośbę pani Maria Kaczyńska?Podpisała się pod apelem, żeby nie zmieniać prawa aborcyjnego!

- napisała na Instagramie. "Sześć lat temu w całej Polsce protestowały kobiety. Protestowały przeciwko temu, że zmusza się je do rodzenia zdeformowanych płodów. Protestowały przeciwko bezwzględnym politykom i orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego" - dodała Olejnik.

Z szacunku dla Marii Kaczyńskiej i wszystkich kobiet, niech pan nie godzi się na radykalizację przepisów! Niech pan stanie po stronie kobiet!

- zwróciła się na koniec do Nawrockiego.

Sejm przyjął dwie ustawy aborcyjne. Jak głosowali posłowie i co dalej z nowymi przepisami?

Za nowelizacją Kodeksu karnego, która przewiduje częściową dekryminalizację aborcji, opowiedziało się 217 posłów. Przeciwko projektowi zagłosowało 213 parlamentarzystów, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Proponowane zmiany dotyczą między innymi przepisów określających kary za przerwanie ciąży niezgodnie z obowiązującym prawem oraz za pomoc udzielaną kobiecie w przeprowadzeniu takiego zabiegu.

Drugi projekt, zgłoszony przez Trzecią Drogę, zakłada przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku stwierdzenia ciężkich wad płodu. Ustawa uzyskała poparcie 233 posłów, przeciwko jej przyjęciu zagłosowało 203 parlamentarzystów, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Choć Sejm przyjął obie ustawy, nie oznacza to, że nowe regulacje już obowiązują. Projekty muszą przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego, a jednym z najważniejszych będzie decyzja prezydenta.

Więcej o: