Choć od koncertu Jennifer Lopez w Warszawie minęło już trochę czasu, temat wciąż żyje - tym razem dzięki amerykańskiemu programowi telewizyjnemu. Piosenkarka była gościnią w talk-show Jimmy'ego Fallona, w którym bardzo pozytywnie wypowiedziała się o swoim występie w Polsce.
Koncert Jennifer Lopez, który odbył się 25 lipca, dzień po 56. urodzinach wokalistki, uznawany jest za jedno z największych wydarzeń muzycznych w Polsce w 2025 roku. Przyciągnął rekordową liczbę widzów - mówi się nawet o 80 tysiącach osób. Podczas wizyty w programie Jimmy'ego Fallona, gdzie J.Lo promowała swój nowy film "Pocałunek kobiety pająka", niespodziewanie nawiązała do swojej trasy koncertowej i - ku zaskoczeniu widzów - szczególnie wyróżniła występ w Polsce. - Bawiłam się najlepiej. To było wspaniałe, znów wyjść na scenę, być wśród ludzi, publiczności i tak dalej. Miałam wspaniały czas, naprawdę tak było - powiedziała wyraźnie poruszona.
Jimmy Fallon nie mógł pominąć dwóch zabawnych sytuacji, które przydarzyły się Lopez podczas trasy. Jedna z nich dotyczyła świerszcza, który chodził jej po szyi podczas występu, druga zaś - garderobianej wpadki, do której doszło właśnie w Warszawie. Prowadzący pokazał fragment wideo z koncertu, a Jennifer zareagowała błyskawicznie. - To był jeden z lepszych koncertów - stwierdziła bez wahania. W rozmowie z Fallonem celebrytka wyjaśniła, dlaczego doszło do awarii stroju na scenie. - Stworzyli ten strój tego samego dnia. Widziałam zdjęcie supermodelki z lat 90., Yasmine Bleeth i miała ten piękny kostium, więc powiedziałam "uszyjmy to!". Zrobili mi coś takiego, bo po prostu miałam na to ochotę, nie mieliśmy zbytnio czasu, nie wiedziałam do końca, czy w ogóle tego użyję, ale zrobiłam to w ostatniej chwili i wszystko się rozpadło - przyznała Lopez, śmiejąc się z całej sytuacji.
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"