Zaskakujące wyznanie syna Olbrychskiego o ojcu. "Połowa Polski go kocha, połowa nienawidzi"

Rafał Olbrychski opowiedział w nowym wywiadzie o wpływie sławy ojca na jego karierę. Zachowanie Daniela Olbrychskiego ma w ten sposób oddziaływać na artystę.
Rafał i Daniel Olbrychscy
Fot. KAPiF

Rafał Olbrychski jest najstarszym z dzieci Daniela Olbrychskiego. Podobnie jak słynny ojciec, postawił on na karierę w świecie sztuki. Olbrychski spełniał się zarówno jako aktor, wokalista, jak i muzyk. Nie kryje, że nie może przy tym odciąć się od znanego wszystkim w Polsce nazwiska. O wpływie ojca na jego karierę opowiedział właśnie w nowym wywiadzie.

Zobacz wideo Niecodzienna sytuacja na spotkaniu z Trzaskowskim. Daniel Olbrychski z żoną Krystyną zrobili show

Rafał Olbrychski szczerze o wpływie nazwiska ojca. "Trochę mi się obrywa czasami"

W rozmowie z dziennikarką "Super Expressu", Olbrychski wprost odpowiedział na pytanie, czy słynne nazwisko pomaga mu w życiu i karierze, czy bywa niejako obciążeniem. - Różnie to bywa - skwitował syn słynnego aktora. Odniósł się przy tym do charakteru starszego Olbrychskiego oraz faktu, że od lat otwarcie wypowiada się m.in. na tematy związane z polityką. - Teraz tata jest bardzo wyrazisty, jeśli chodzi o poglądy na życie, politykę i tak dalej, więc to jest tak, że trochę mi się obrywa czasami - skomentował młodszy Olbrychski. 

Zwrócił też uwagę, że obecnie Polacy mocno podzielili się na dwie grupy: na osoby, które sympatyzują z jego ojcem, oraz tych, którzy krytykują postawę Daniela Olbrychskiego. - Połowa Polski go kocha, połowa nienawidzi i to troszeczkę jest właśnie tak - przyznał dalej w rozmowie. 

Daniel Olbrychski dosadnie mówił na temat hejtu. "Może nieźle wróży?"

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie spore poruszenie wywołało dołączenie Daniela Olbrychskiego do obsady nowego "Rancza". Na aktora spadła jednak spora krytyka. Odpowiedział na nią w wywiadzie z "Faktem". - O hejcie dowiedziałem się od pani. Nie zaglądam do internetu. Na spotkaniach z widownią, (...) gdy mówię, że dołączam do obsady "Rancza", słyszę gromkie brawa - skomentował Olbrychski.

Co ciekawe, odniósł się przy tym do kwestii, że od lat jest już w taki sposób krytykowany. - Hejt wobec mnie nie jest niczym nowym - dodał w rozmowie, wracając też wspomnieniami do momentu, gdy ogłoszono, że zagra Kmicica. Wówczas również spotkał się z negatywnymi komentarzami. - Reakcją była nienawiść co najmniej 90 proc. populacji. (...) A skończyło się trwającą do dziś chyba 100 proc. akceptacją. Może więc ten hejt nieźle wróży? - przekazał Olbrychski.

Więcej o: