Za nami ostatni odcinek nowego sezonu "Sanatorium miłości". Królową i Królem turnusu zostali Urszula i Zdzisław. Jeszcze przed finałem, który zobaczyliśmy 4 maja, z programu odszedł Edmund. Uczestnik, który nie znalazł szczęścia u boku Ani, nie chciał dłużej występować w telewizji. - Wycofuję się po sportowemu. (...) Przyjechałem tu z pełną świadomością, żeby znaleźć kobietę swojego życia, bo chciałem zmiany. Nie widzę tutaj takiej kobiety - wyznał przed kamerami. W nowym wywiadzie kuracjusz Zdzisław Obst wrócił do tej sytuacji.
W nowym wywiadzie dla portalu Jastrząb Post Zdzisław opowiedział o odejściu Edmunda z programu. Zdaniem seniora jego kolega miał złamać regulamin. - Dla mnie to nie było zaskoczenie, bo on praktycznie codziennie mówił, że dziś się pakuje i odchodzi. To 'codziennie' trwało aż trzy tygodnie. Myślałem, że przetrwa do końca. Edi niby podjął decyzję oficjalnie, ale wydaje mi się, że jeszcze coś musiało się wydarzyć, że musiał opuścić program. (...) Wydaje mi się, że złamał regulamin. To specyficzna osoba - powiedział. W dalszej części rozmowy Zdzisław wspomniał o tym, jakim współlokatorem był Edmund. - Nie dziwię się, że niektórzy od niego stronili. Ja mieszkałem z nim w jednym pokoju, ale on miał swój świat, żył w bańce. To było dla mnie męczące, nie miałem od niego odpoczynku - powiedział dla portalu Jastrząb Post.
W tej samej rozmowie Zdzisław odpowiedział na pytanie o to, czy uczestnicy "Sanatorium miłości" dostają wynagrodzenie za udział w programie. - Pierwszy raz słyszę, że w ogóle jest wynagrodzenie. Była jedna kwota, ale to 900 zł [pieniądze za zwrot kosztów podróży - przyp.red.]. Opinie chodzą takie, że w telewizji zarabia się ogromne pieniądze. Mnie to przeraża, że ludzie mają takie podejście, ale widocznie trzeba im to wytłumaczyć. (...) Nie dostaliśmy żadnych pieniędzy za udział - skwitował Zdzisław w wywiadzie dla portalu Jastrząb Post.
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Baron miał podróżować z dzieckiem? Policja przekazuje nowe informacje ws. wypadku
"Podlasie" w ogniu krytyki. Pręgowski nie wytrzymał