"Sanatorium miłości". Janina rozpływała się nad szalonymi wypadami do uzdrowisk. Nagle padło pytanie o viagrę

"Sanatorium miłości" dobiegło końca, ale życie uczestników dalej się toczy. W ostatnim wydaniu programu "Pytanie na śniadanie" pojawiła się Janina, która opowiedziała o swoich przygodach na turnusach wypoczynkowych. W pewnym momencie rozmowa zeszła na viagrę. Prowadzących zamurowało.

Ostatnia edycja "Sanatorium miłości" na długo zostanie w pamięci widzów. Uczestnicy najnowszej odsłony okazali się wyjątkowo emocjonalni. Nie brakowało bezpośrednich starć i intryg. Niektóre słowa komentowane są do teraz. Ciekawego wywiadu udzielił ostatnio Andrzej, który wytknął Janinie hipokryzję. "Uważam, że każdy powinien przed samym sobą zrobić małą spowiedź i podsumować, jak zachowywał się w programie" - tłumaczył w rozmowie z "Plejadą". Teraz wywiadu udzieliła Janina, która opowiedziała o swoich przygodach w ośrodkach wypoczynkowych. Seniorzy naprawdę umieją się bawić. Zdjęcia kuracjuszy z emocjonującego finału "Sanatorium miłości" znajdziesz w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Wielka miłość po "Sanatorium Miłości"! Kibicowaliście im?

"Sanatorium miłości". Janina szaleje na turnusach wypoczynkowych

Ulubionym miejscem wypoczynku Janiny jest Ciechocinek. Relacja nawiązana w programie z Tadeuszem nie przetrwała, a co za tym idzie, kobieta wciąż pozostaje singielką. W rozmowie z prowadzącymi "Pytania na śniadanie" kuracjuszka opowiedziała o kontynuacji swoich przygód w uzdrowiskach. - Co mnie przyciąga? Klimat, dywany kwiatowe, a przede wszystkim, co mnie odmładza, potańcówki dla mojego wieku. Są "fajfy" i dancingi, a potem są spacery. W centrum miasta jest fontanna grzybek, którą zasila solanka. "Fajfy" zaczynają się o 17.00, dziewczyny się przygotowują, stroimy się w te nasze piórka - opowiadała podekscytowana. Nagle rozmowa zeszła na zupełnie inny tor. Padło pytanie o viagrę. 

'Sanatorium miłości'. Janina i Tadeusz'Sanatorium miłości'. Janina i Tadeusz fot. mat. prasowe

"Sanatorium miłości". Mężczyźni przed wyjazdem do uzdrowisk proszą o viagrę 

W śniadaniówce obok Janiny pojawiła się również dziennikarka medyczna Monika Rachtan. W pewnym momencie kobieta zadała dosyć nietypowe pytanie. - Przygotowując się do tego programu zadzwoniłam do trzech lekarzy POZ, którzy najczęściej kierują pacjentów do sanatorium. Zapytałam, czy faktycznie miłość w sanatorium kwitnie. Zgadnijcie, ile osób prosi o receptę na viagrę, gdy wybiera się do sanatorium?" - pytała prowadzących. Ci z kolei nie mieli pojęcia o istnieniu takich statystyk. Rachtan szybko pospieszyła z odpowiedzią. Okazuje się, że aż 50 proc. mężczyzn, którzy wybierają się do uzdrowisk, prosi o wyżej wspomniane wspomagacze. ZOBACZ TEŻ: "Sanatorium miłości". Partnerka Andrzeja musi spełnić szereg wymogów. Wbił szpilę rówieśniczkom

Co myślicie o najnowszej edycji Sanatorium miłości?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.