Dentysta ujawnia kulisy afery zębowej z Chajzerem. "Jemu się należy, bo to dzwoni Chajzer". Dalej jeszcze mocniej

Piotr Trafidło zamieścił w mediach społecznościowych nowe nagranie. Stomatolog postanowił nawiązać do afery z Filipem Chajzerem i usługi bondingu. Opowiedział o własnych wrażeniach.
Chajzer, Trafidło
Dentysta wraca do afery zębowej z Chajzerem. Nie patyczkował się / Fot. KAPIF / Instagram / piotrtrafidlo_multident

Pod koniec 2024 roku Filip Chajzer przeszedł metamorfozę uśmiechu w klinice stomatologa i implantologa Piotra Trafidły. Dziennikarz zdecydował się na bonding. Początkowo Chajzer zachwycał się efektami, jednak po pewnym czasie publicznie krytykował usługę i zaczął narzekać na uzębienie. Trafidło odpowiadał na zarzuty dziennikarza. Twierdził, że miał on prosił o darmowe usługi dla swoich bliskich. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Po ponad pół roku Piotr Trafidło wrócił do tematu io opowiedział o sprawie z własnej perspektywy.

Zobacz wideo Paula Karpowicz o problemach zdrowotnych. Powiedziała to wprost

Piotr Trafidło nie odpuszcza Filipowi Chajzerowi. "On się spóźnił trzy godziny"

Piotr Trafidło opublikował na instagramowym profilu nagranie, na którym wspomniał o rzekomych kulisach wizyty Filipa Chajzera w jego gabinecie. Dziennikarz miał spóźnić się na wizytę. - Ta afera by się w ogóle nie rozpętała, gdybym się nie odniósł do tego, co się wydarzyło. Filipa w ogóle nie chciałem przyjąć na wizytę. (...) On się spóźnił trzy godziny, nie przeprosił, nawet nie zadzwonił powiedzieć, że się spóźni. Dzwoniliśmy do niego, nie odbierał telefonu. Zobaczyłem Filipa, kiedy on przyjechał i on mówi do mnie tak: Ale tu jest ludzi pełno. Tu są blachy z całej Europy. Ja myślałem, że to jest pic na wodę - wspomniał.

Trafidło podzielił się swoimi przemyśleniami na temat dziennikarza. - Od razu w nim już zobaczyłem, że coś mi nie grało. Zobaczył chłopaka z małego miasta, który ma taki sukces finansowy i zobaczył siebie, czyli człowieka, który ma olbrzymie zasięgi, ale nie potrafił zasięgów spieniężyć - dodał stomatolog na nagraniu.

Filip Chajzer skorzystał z usług innej dentystki? "Jemu się należy"

W dalszej części nagrania Trafidło utrzymywał, że Filip Chajzer rzekomo prosił o darmowe usługi dla swoich bliskich. - Ja nie przyjąłem kolejnego jego pacjenta, którego chciał, żebym zrobił za darmo. Ale on chciał zrobić to za darmo tylko po to, żeby znowu sobie zrobić wyświetlenia, że on jest taki super. Powiedziałem, że nie, już nie będzie kolejna osoba za darmo - relacjonował dentysta. 

Zdaniem stomatologa Chajzer rzekomo skorzystał z usług innej osoby. - Co się okazało? Że poszedł do jakiejś dentystki z Krakowa. On nie nagrał tego dlatego, że mu bonding nie pasuje, nie. On to nagrał, dlatego że ja nie zrobiłem tego, co on chce, bo jemu się należy, bo to dzwoni Chajzer, który ma zasięgi i ty mu masz dać usługę, a ja powiedziałem "nie" - skwitował. 

Więcej o: