Pakosińska i Wojdyło debiutują w "PnŚ". W sieci wrze. Prezenterka oberwała przez żart. "Powinna uważać na słowa"

Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło przywitali widzów "Pytania na śniadanie". Podczas prowadzenia śniadaniówki bawili się doskonale. A jak oceniają ich widzowie? Są podzieleni.

20 lutego na antenie "Pytania na śniadanie" zadebiutowali Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło. Produkcja długo utrzymywała w tajemnicy fakt, że to właśnie oni będą stanowili piątą i zarazem ostatnią parę gospodarzy śniadaniówki. Już podczas trwania wydania formatu z ich udziałem w mediach zawrzało. Widzowie śniadaniówki nie kryli emocji. 

Zobacz wideo Katarzyna Pakosińska pokazała nam coś, co ma w domu od lat. Tego się nie spodziewaliśmy

"Pytanie na śniadanie". Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło oceniani przez widzów

Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło po dosyć specyficznym przywitaniu, ruszyli z kopyta. Naszym zdaniem prowadzący byli przygotowani do rozmów, dogadywali się i widać było, że wzajemnie się uzupełniają. Czuć też było, że doskonale bawią się, prowadząc wydanie śniadaniówki. Obojgu uśmiechy nie schodziły z twarzy. Duże grono widzów to doceniło. Na oficjalnym fanpage'u "Pytania na śniadanie" nie szczędzili komplementów. "Super para, uśmiechnięte buzie. Sympatyczni", "Przesympatyczna para", "Sympatyczna para, dobrze się ogląda, chociaż myślałam, że będzie gorzej. Powodzenia" - zachwalali.

Pakosińska i Wojdyło zostali dużo cieplej przyjęci niż ich poprzednicy, zwłaszcza Robert Stockinger i Joanna Górska oraz Robert El Gendy i Klaudia Carlos, którzy zostali surowo ocenieni przez fanów programu. Pakosińska i Wojdyło byli więc niejako zestawiani z innymi parami i wygrywali w tym rankingu. "Nareszcie dobra para prowadzących", "Chyba najlepszy duet", "Bardzo sympatycznie się ich ogląda, bije od nich takie ciepełko. Najbardziej trafiona para jak do tej pory po zmianie", "Super teraz się ogląda" - czytamy. 

Nie wszyscy jednak byli zachwyceni. Część internautów narzekała na nową parę. Co ciekawe najbardziej oberwało się Katarzynie Pakosińskiej za to, że... często się śmiała i uśmiechała. "Katarzyna Pakosińska cały czas wchodzi gościom w słowo i ciągle mówi jak adwokat. Z byle czego głośno się śmieje, tak jakby była w kabarecie. To męczy w odbiorze. Piotra nie dopuszcza do głosu. Zachowuje się, jakby tylko ona tu była najważniejsza. ŻENADA. Daleko jej do poprzednich prowadzących. Wprowadza chaos", "Nic dziwnego, że Katarzyna Pakosińska nie mogła się doczekać, kiedy poprowadzi 'Pytanie na śniadanie'. Teraz ma pole do popisu i nadaje jak katarynka. Ciągle głośno się śmieje i zapomina, że jest w duecie z Piotrem. ŻAŁOSNE!". "Niedobrany duet. Piotr jest fajny, ma wyczucie i powinien mieć inną partnerkę, nie taką gadatliwą i pobudzoną. Wszędzie jej pełno", "Pan Piotr całkowicie na tak. Pani Kasia kojarzy się wybitnie z kabaretem. Trochę to przeszkadza w odbiorze (nie przepadałam nigdy za tym śmiechem), ale ogólnie pozytywnie" - pisali oburzeni widzowie. 

Katarzyna Pakosińska oberwała za suchara

Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło pojawili się też w kuchni śniadaniówki, gdzie podczas wtorkowego wydania gotowała i piekła Jola Kleser. Prezenterka została poproszona o to, by doprawić jedno z dań, a dokładnie użyć m.in. pieprzu. Znana z Kabaretu Moralnego Niepokoju Pakosińska śmiała się wówczas: "Mam nadzieję, że tego nie spieprzę". Nie wszyscy zrozumieli ten żart słowny. W komentarzu na fanpage'u "Pytania na śniadanie" nie brakowało komentarzy oburzonych widzów. "Nie na miejscu zachowanie pani Katarzyny, a bardziej jej słownictwo w programie, dobrze, że nie powiedziała, że "spierdo**", "Pani Kasia powinna uważać na słowa, bo wulgaryzmy w telewizji i to w porannym programie są nie na miejscu. Pani Jola jeszcze powtórzyła. (...) To telewizja. Jakiś poziom wypowiedzi powinien zostać zachowany" - czytamy. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.