Zaroiło się od plotek o jej relacji z Marcinem Prokopem. Mery Spolsky reaguje

Po tym, jak Marcin Prokop poinformował o rozstaniu z żoną, w sieci pojawiły się doniesienia o rzekomej bliskiej relacji dziennikarza z Mery Spolsky. Wokalistka w żartobliwym tonie zdementowała te plotki.
Mery Spolsky, Marcin Prokop
Mery Spolsky, Marcin Prokop, TikTok/meryspolsky, KAPiF

14 kwietnia Marcin Prokop i jego żona Maria Prażuch-Prokop opublikowali na Instagramie oświadczenie. Para podjęła decyzję o zakończeniu małżeństwa po ponad 20 latach wspólnego życia. Podkreślili, że rozstają się w przyjacielskich relacjach. "'Dobre rozstanie' brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe" - mogliśmy przeczytać. Niektórzy internauci już zaczęli spekulować, że Prokop zaczął spotykać się z Mery Spolsky. - Marcin, zobacz se, co piszą - komentuje na tiktokowym nagraniu wyraźnie rozbawiona wokalistka.

Zobacz wideo Tak ocenił tę sytuację

Mery Spolsky dementuje doniesienia o rzekomym związku z Marcinem Prokopem

Do całej sprawy Mery Spolsky odniosła się na TikToku, który zamieściła 15 kwietnia. Jak wyjawiła, ktoś doniósł jej, że rewelacje na temat jej i Marcina Prokopa pojawiły się na jednej z facebookowych grup. - "Pojawiają się również plotki, jakoby Marcin Prokop miał spotykać się z Mery Spolsky". Ja nie wiedziałam, że nominacja dla "osoby publicznej aktywnej w sieci" od razu aktywuje to, co należy do osób publicznych, czyli plotki, romanse - skomentowała Mery Spolsky, nawiązując do swojej nominacji w tegorocznym plebiscycie Hashtagi Roku.

- Marcin, zobacz se, co piszą. To pewnie przez tę piosenkę, którą nagrałam cztery lata temu, gdzie był taki tekst jeden o Prokopie - dodała wokalistka. Mery Spolsky miała na myśli tekst swojego utworu "Polskie chłopaky", w którym znalazł się wers "na Prokopa możе raz była ochota".

Maria Prażuch-Prokop zwróciła się z prośbą do internautów

Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop tworzyli związek przez ponad 20 lat. W 2006 roku doczekali się córki Zofii, a pięć lat później postanowili stanąć na ślubnym kobiercu. Dziennikarz w rozmowie z "Super Expressem" wyjawił wówczas, że ceremonia miała miejsce w Portugalii i odbyła się z dala od mediów, w gronie najbliższych.

W oświadczeniu dotyczącym rozstania byli partnerzy podkreślili, że powiedzieli w tym temacie już wszystko. Niedługo później Maria Prażuch-Prokop zwróciła się do swoich obserwujących na Instagramie. Podkreśliła, że nie czyta wiadomości ani komentarzy na Facebooku i zaznaczyła, aby pytania dotyczące jej pracy zadawać jej na Instagramie. "Jeżeli piszesz, bo paluszek ciebie swędzi, spoko, ale ja tego nie zobaczę. Zależy mi, aby na pytania odpowiedzieć, ale wybieram tylko jeden komunikator" - przekazała.

Więcej o: