12 kwietnia odbyły się wybory na Węgrzech, co przyciągnęło uwagę światowych mediów. Nie inaczej było w przypadku Telewizji Republika. Na początku chwalebnie ogłoszono, że w głosowaniu zwyciężył Victor Orban. Szybko okazało się jednak, że to partia TISZA Petera Magyara zyskała większość. Cała redakcja TV Republika zmieniła narrację - w tym również Michał Rachoń. Ewa Błachnio nie gryzła się w język, żartując z dziennikarza.
Najpierw w Telewizji Republika ogłoszono zwycięstwo partii FIDESZ, by po godz. 22 na pasku pojawiła się jednak informacja: "Węgry. Opozycyjna TISZA wygrała". Całe zamieszanie w stacji wykorzystać postanowiła Ewa Błachnio w programie "Bez pudru, czyli kabarety plus". Najpierw nawiązała do tańca węgierskiego polityka, który cieszył się zwycięstwem. Satyryczka uznała, że niewielu byłoby w stanie powtórzyć jego "wygibasy". - No chyba, że jesteś Rachoniem, który dzień po wyborach pokazał jeszcze lepszego fikołka - zakpiła.
Widzowie mieli okazję zobaczyć fragment wypowiedzi Michała Rachonia. - To jest wyzwanie, nad którym polscy konserwatyści muszą myśleć. (...) Na Węgrzech władzę traci Donald Tusk. Tak bym to powiedział. Viktor Orban jest Donaldem Tuskiem dzisiejszych czasów - mówił na wizji dziennikarz prawicowej stacji. Błachnio nie omieszkała skomentować również tych słów.
Czyli co - prawica przez cały czas popierała Tuska, tak? Najpierw przez lata budujesz mit o "węgierskim Kaczyńskim", a jak mu u*****o łeb przy urnie, to nagle, jak św. Piotr w Wielki Piątek, 'nie znam tego człowieka'
- drwiła. - A gdzie moralność? Gdzie logika? W******e w kosmos - skwitowała.
Nie od dziś telewizja zarządzana przez Tomasza Sakiewicza kieruje do widzów prośbę o wpłaty. Miłosz Kłeczek podczas autorskiego programu "Miłosz Kłeczek Zaprasza" zdecydował się skomentować tę kwestię. Nagle wyciągnął telefon i pokazał do kamery wykres. - Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla Telewizji Republika... Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy - mówił.
- Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia, która wspięła się w górę, to za wczoraj wynik. Ekstra państwo zareagowali, a dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie - mówił do widzów. - Proszę wspierać naszą telewizję, proszę państwa, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić - apelował.
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły sie kłopoty
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Pyrrusowe zwycięstwo Cher. Spór z wdową po Sonnym Bono będzie ją kosztował fortunę
Wystarczył jeden kadr i wybuchła burza. Rzecznik Madonny musiał się tłumaczyć. Poszło o... Trumpa
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Zagrała Angelę w "Psach" i zniknęła. Ten dramat zmienił całe jej życie
Mandaryna po rozwodzie nie zmieniła nazwiska "trochę z lenistwa". Ale miała też ważniejszy powód
Zamieszanie wokół reklamy "The Traitors". Komisja ocenia, a TVN się tłumaczy