Kabareciarze nie mieli litości dla Michała Rachonia. Tak z niego zakpili

Po wyborach na Węgrzech Telewizja Republika ogłaszała zwycięstwo Victora Orbana. Niedługo później zmieniono narrację. Michał Rachoń na antenie porównał premiera Węgier do Donalda Tuska. Kabareciarze postanowili to wykorzystać.
Kabareciarze nie mają litości dla Michała Rachonia. Tak kpią z jego słów
Fot. YouTube/@Polsat, YouTube/@Telewizja_Republika

12 kwietnia odbyły się wybory na Węgrzech, co przyciągnęło uwagę światowych mediów. Nie inaczej było w przypadku Telewizji Republika. Na początku chwalebnie ogłoszono, że w głosowaniu zwyciężył Victor Orban. Szybko okazało się jednak, że to partia TISZA Petera Magyara zyskała większość. Cała redakcja TV Republika zmieniła narrację - w tym również Michał RachońEwa Błachnio nie gryzła się w język, żartując z dziennikarza. 

Zobacz wideo Dlaczego nie było "Ucha Prezesa" w Opolu? Górski o politycznym Kabaretonie i wyborach: Głowa mnie boli od plakatów wyborczych

Kabareciarze kpią z zachowania dziennikarza Telewizji Republika. Padły mocne słowa

Najpierw w Telewizji Republika ogłoszono zwycięstwo partii FIDESZ, by po godz. 22 na pasku pojawiła się jednak informacja: "Węgry. Opozycyjna TISZA wygrała". Całe zamieszanie w stacji wykorzystać postanowiła Ewa Błachnio w programie "Bez pudru, czyli kabarety plus". Najpierw nawiązała do tańca węgierskiego polityka, który cieszył się zwycięstwem. Satyryczka uznała, że niewielu byłoby w stanie powtórzyć jego "wygibasy". - No chyba, że jesteś Rachoniem, który dzień po wyborach pokazał jeszcze lepszego fikołka - zakpiła. 

Widzowie mieli okazję zobaczyć fragment wypowiedzi Michała Rachonia. - To jest wyzwanie, nad którym polscy konserwatyści muszą myśleć. (...) Na Węgrzech władzę traci Donald Tusk. Tak bym to powiedział. Viktor Orban jest Donaldem Tuskiem dzisiejszych czasów - mówił na wizji dziennikarz prawicowej stacji. Błachnio nie omieszkała skomentować również tych słów.

Czyli co - prawica przez cały czas popierała Tuska, tak? Najpierw przez lata budujesz mit o "węgierskim Kaczyńskim", a jak mu u*****o łeb przy urnie, to nagle, jak św. Piotr w Wielki Piątek, 'nie znam tego człowieka'

- drwiła. - A gdzie moralność? Gdzie logika? W******e w kosmos - skwitowała. 

W Telewizji Republika narzekają na brak wpłat od widzów

Nie od dziś telewizja zarządzana przez Tomasza Sakiewicza kieruje do widzów prośbę o wpłaty. Miłosz Kłeczek podczas autorskiego programu "Miłosz Kłeczek Zaprasza" zdecydował się skomentować tę kwestię. Nagle wyciągnął telefon i pokazał do kamery wykres. - Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla Telewizji Republika... Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy - mówił.

- Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia, która wspięła się w górę, to za wczoraj wynik. Ekstra państwo zareagowali, a dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie - mówił do widzów. - Proszę wspierać naszą telewizję, proszę państwa, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić - apelował. 

Więcej o: