Joanna Kurska była szefową "Pytania na śniadanie", jednak pożegnała się z programem krótko po tym, jak jej mąż Jacek Kurski został odwołany z funkcji prezesa TVP. Już po zmianie władzy w programie informacyjnym stacji ujawniono, ile miała zarabiać, gdy zarządzała śniadaniówką. Miały to być sumy sięgające nawet 117 tysięcy złotych. Wówczas Joanna Kurska opublikowała oświadczenie, w którym temu zaprzeczyła. Telewizja Polska postanowiła uciąć wszelkie spekulacje i ujawniono dokładną kwotę, którą zarobiła żona Kurskiego. Z tytułu wynagrodzenia za pracę, rekompensaty i odszkodowania otrzymała w sumie 1 534 021,02 zł brutto. Joanna Kurska już wcześniej zapowiadała proces. Jak informuje portal Świat Gwiazd, pismo jest w sądzie.
W programie informacyjnym "19.30" została opublikowana grafika, w której porównywano zarobki Joanny Kurskiej z pensjami nauczycieli i posłów. Była szefowa "Pytania na śniadanie" nie ma zamiaru odpuszczać. W rozmowie ze Światem Gwiazd skomentowała sprawę. Mówi o swoich zarobkach.
To oszczerstwa na mój temat, nigdy nie miałam pensji 117 tys. miesięcznie, jak podano w TVP, to, co zrobili, to szczucie i hejt, który ma mnie zohydzić. Nigdy nie zarabiałam więcej niż poprzednik na tym stanowisku. Jako dyrektor programowy zarabiałam 23 tys. brutto i grosza nie wzięłam za równoczesne pełnienie obowiązków dyrektora marketingu. Najwyższa zaś miesięczna wypłata, jaką kiedykolwiek dostałam w telewizji, opiewała na 32 tys. zł (tzw. podstawa etatu plus honorarium producenta) za produkcję 30 wydań miesięcznie "Pytania na śniadanie"
- mówiła. Dodała, że to oczywiście duża kwota, jednak "adekwatna do wykonanej pracy, odpowiedzialności i sukcesu rynkowego".
Joanna Kurska podkreśliła, że do tej pory nie ujawniono zarobków obecnego dyrektora programowego. Przy okazji uderzyła w Macieja Orłosia. - Do dziś nie opublikowali zarobków Sławomira Zielińskiego, teraz dyrektora programowego, tak aby ludzie mieli porównanie, o ile więcej oni zarabiają. Sam zainteresowany milczy. O swoich zarobkach milczy też ten smutny, nieświeży Orłoś, z głupim uśmiechem szkalujący innych. Sygut, jak podaje portal Gazeta.pl, zarobił w okresie 20-28 grudnia, kiedy pełnił funkcję prezesa TVP, 12 tys. zł brutto, natomiast jako dyrektor generalny - 50 tys. zł brutto miesięcznie - wylicza Kurska. Po raz kolejny nie odpuściła nowym władzom TVP i powiedziała, że zniszczyli stację.
To są właśnie oszuści ekipy Tuska z serduszkami i fałszywymi uśmiechami. Każdy za swoją pracę musi otrzymać wynagrodzenie. Jednak wynagrodzenie i nagrody powinny iść w ślad za sukcesami. TVP za prezesury mojego męża była potęgą, teraz jest na dnie. Ci ludzie rozwalili Telewizję Publiczną i powinni dostać zarzuty prokuratorskie za niszczenie dobra publicznego. Do zobaczenia w sądzie!
Jak dowiedział się Świat Gwiazd, Joanna Kurska od TVP żąda zadośćuczynienia o wysokości 100 tys. złotych. Konsultowała się z amerykańskim prawnikiem, który ponoć stwierdził, że nigdzie nie ma "takiego hejtu jak w Polsce". W rozmowie z portalem wypowiedział się też pełnomocnik Kurskiej Artur Wdowczyk, który zapewnił, że informacje dotyczące zarobków były nieprawdziwe i miały na celu szokować opinię publiczną. - Powódka domaga się ochrony swoich praw zgodnie z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, bo sporna publikacja spowodowała lawinę niepochlebionych komentarzy pod adresem mojej klientki - powiedział.
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Tak wyglądało zatrzymanie Tigera Woodsa. Policja opublikowała nagranie
Nie żyje artystka Teatru Wielkiego. "Odeszła po ciężkiej chorobie"
Wojciech Morawski nie żyje. Smutną informację przekazał Zbigniew Hołdys
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Teatr ruszył z internetową zbiórką, by pomóc aktorce. Tyle pieniędzy wpłacono w niecałą dobę
Nadmorski apartament znanego showmana. Lokalizacja zachwyca. W środku szkło i minimalizm