O programie "Nasz nowy dom" w ostatnich miesiącach było głośno za sprawą nagłej zmiany prowadzącej. Zgodnie z decyzją dyrektora programowego stacji Polsat, Edwarda Miszczaka, z formatem pożegnała się Katarzyna Dowbor. Prezenterka związana była z serią od samego początku i przez dziesięć lat wraz z ekipą przeprowadziła ponad 300 remontów domów w całej Polsce. Nie wszystkie metamorfozy zostały jednak przyjęte z aprobatą przez widzów. Po emisji jednego z odcinków na ekipę i architektkę odpowiedzialną za projekt spadła ogromna fala krytyki. Zarzucono im niepraktyczne rozwiązania i złe zagospodarowanie przestrzeni. Co jeszcze?
W jednym z odcinków "Nasz nowy dom" Katarzyna Dowbor wraz z ekipą odwiedziła panią Halinę z Miechowa, której córka zmarła na nowotwór mózgu i osierociła dwoje dzieci, 13-letniego Mateusza i 27-letniego Marka. Starszy z nich boryka się z niepełnosprawnością i babcia jest jego jedyną opiekunką. Pani Halina nie miała wystarczających środków, aby przeprowadzić remont domu, który był w opłakanym stanie, więc zwróciła się o pomoc do ekipy programu "Nasz nowy dom". W kilka dni udało się całkowicie odnowić miejsce. Efekt końcowy nie spodobał się jednak widzom. Zarzucili ekipie, że we wnętrzu wprowadzono niepraktyczne rozwiązania i nie pomyślano o prawdziwych potrzebach rodziny.
Telewizor jest tak blisko kuchni, że najlepszy okap nie wyłapie wszystkiego i zaraz będzie cały w tłuszczu. Chyba że nikt nie będzie tam gotował i ta kuchnia tylko na niby... Warunki o niebo lepsze, nie ma co ukrywać, ale niektóre rozwiązania zupełnie niepraktyczne - napisała jedna z internautek.
Zwrócono uwagę także na umiejscowienie łóżka przeznaczonego dla pani Haliny, które znalazło się w... kuchni. "I znowu biedna babcia w kuchni. Dla kobiety w wieku 70 lat rozkładanie takiej kanapy stanowi duży problem. Moja babcia na pewno by nie rozłożyła, bo jest to dosyć ciężkie" - dodała kolejna osoba. Wśród krytycznych opinii pojawiły się też zarzuty do architektki programu odpowiedzialnej za cały projekt. "Znów bubel. Wiele hałasu, reklamy, a tak naprawdę pani architekt bez polotu. Zamontowane szafki kuchenne pod sufitem, wysoko nad stołem. Dla kogo i po co? Garderoba dla nastolatka i babci... Kwiatek w doniczce pod kaloryferem, zioła zajmujące jedyny mały blat kuchenny, filtry do wody zajmujące niemal całą szafkę i "hit", niemal biały dywan w kuchni, gdzie śpi babcia. No i rozwalona wiata, która służyła do przechowywania różnych przedmiotów, w tym wózka inwalidzkiego dla Marka" - czytamy w komentarzach. Zgadzacie się z tymi zarzutami? Zdjęcia domu "przed" i "po" znajdziecie w galerii na górze strony.
Nie wszyscy widzowie programu "Nasz nowy dom" aż tak krytycznie podeszli do przeprowadzonego przez ekipę programu remontu. Zwrócono uwagę, że dom został porządnie odnowiony, jest w nim miło i przytulnie i co najważniejsze, spodobał się rodzinie, a to chyba najważniejsze. "Aż trudno czyta się te komentarze. "Nasz nowy dom" robi kawał dobrej roboty, nie musi się wszystkim podobać, bo z gustami nie ma co dyskutować. Najważniejsze, że podoba się mieszkańcom" - podkreśliła jedna z internautek.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Nowe wieści w sprawie Michała Wójcika. Kabaret wydał oświadczenie
Mateusz Pawłowski od pół roku nie pije alkoholu. Mówi o powodach
Katarzyna Cichopek "walczyła" z kotem na wizji. Ekspertka stawia sprawę jasno
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"