• Link został skopiowany

Anna z "Rolnik szuka żony" przeżyła bolesny rozwód. "Przyszłam do domu, a jego już nie było"

Pierwszy odcinek jubileuszowego sezonu programu "Rolnik szuka żony" jest już za nami. Gospodarstwa nowych uczestników odwiedziła Marta Manowska, przy okazji wręczając im miłosne listy. Wzruszeń i pięknych momentów było pod dostatkiem.
'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska, Anna
screen vod.pl

Dla fanów programu "Rolnik szuka żony" z pewnością nadszedł długo wyczekiwany moment. W niedzielę 17 września Telewizja Polska wyemitowała pierwszy odcinek jubileuszowej dziesiątej serii randkowego show. Mogliśmy nie tylko poznać nowych uczestników programu i ich rodziny, ale również rzucić okiem na domy i gospodarstwa, w których żyją na co dzień. Oprócz tego na posiadłośc pięciu szczęśliwców przybyła prowadząca Marta Manowska i wręczyła im listy od kandydatek bądź kandydatów. "Jadę zawieść im trochę nadziei i ciepła zamkniętego w tych kopertach" - zapowiedziała. Nie brakowało wzruszeń. 

Zobacz wideo Marta Manowska opowiada o ślubach w "Rolnik szuka żony" i "Sanatorium miłości". Dlaczego nie uczestniczy we wszystkich? "Jest mi bardzo przykro"

"Rolnik szuka żony". Artur otrzymał tabuny listów. Był nawet prezent specjalny

Do najnowszej edycji zakwalifikowało się pięciu uczestników. Wśród nich znalazł się Artur, zajmujący się produkcją mleka i roślin oraz obsługą maszyn rolniczych. To do niego Marta Manowska zawitała jako pierwsza. "Mam już te 29 lat i chce już się ustatkować" - wyznał w trakcie rozmowy.

Artur jeszcze w trakcie wiosennych wizytówek został okrzyknięty przez widzów mianem przystojniaka. Prowadząca przytachała do niego niejeden list, a cały wór. Już pierwszy był zaskoczeniem. Pewna kandydatka przygotowała dla niego całe pudełko. Oprócz romantycznego listu znalazła się w nim mała figurka krowy oraz kilka zdjęć dziewczyny. Artur nie krył podekscytowania. Wygląda na to, że drobny upominek go przekonał. "Tak jestem na tak, nie ma co tu debatować" - skwitował.

"Rolnik szuka żony". Anna ma za sobą trudne przeżycia. "Cały czas byłam oszukiwana"

Jako drugą poznaliśmy Annę. 36-latka jest po rozwodzie i zajmuje się hodowaniem roślin. Jak się okazuje ma za sobą pewne trudne doświadczenia. Pierwsze małżeństwo nie należało do najłatwiejszych. "Kiedyś byłam w związku małżeńskim, trwał on pięć lat. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Niestety, okazało się, że przez ten cały czas byłam oszukiwana. Mój mąż poślubił mnie ze względu, że chciał dostać się do Europy przez Polskę. Był obcokrajowcem. (...) Któregoś dnia przyszłam do domu, a jego już nie było. Kontakt się urwał" - opowiadała. Myślicie, że Anna odnajdzie szczęśliwą miłość w programie? Tego dowiemy się już niebawem. Premierowe odcinki "Rolnik szuka żony" można oglądać w każdą niedzielę o godzinie 21:20 na antenie TVP 1

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: