"Top Model" to wciąż jeden z najpopularniejszych programów stacji TVN. I choć nie każdemu uczestnikowi udaje się zrobić wielką karierę, to część znajduje swoją niszę w telewizji (jak Karolina Gilon czy Klaudia el Dursi), część bierze udział w dużych kampaniach (jak Karolina Pisarek) czy z powodzeniem zarabia na prowadzeniu mediów społecznościowych (jak Jakob Kosel).
Są też tacy uczestnicy, którzy w programie robią wokół siebie sporo szumu, są charakterystyczni i łatwo ich zapamiętać ze względu na wygląd czy sposób bycia, ale wraz z końcem programu się o nich zapomina. Jedną z takich uczestniczek jest Olga Król. Dziewczyna, gdy trafiła do programu, miała zaledwie 19 lat. Trudno jej było pogodzić się z tym, że w czasie metamorfoz zafundowano jej brązową, krótką fryzurę "na chłopaka". Internautom również nie przypadła ona do gustu. Na szczęście dzięki ciepłym słowom jurorów i Michała Piróga, dziewczyna zdecydowała się zostać w programie i walczyć o swoje marzenia. Po zakończeniu programu krótkie włosy były jej znakiem rozpoznawczym.
Jednak po zaledwie dwóch latach od tamtego czasu trudno znaleźć mediach społecznościowych choćby ślad po tej dziewczynie. Na najnowszych zdjęciach 21-latka zaskakuje odświeżoną fryzurą, którą określiła jako "najlepszą włosową decyzję w życiu". Aspirująca influencerka wróciła do dawnej długości i zafundowała sobie jasny blond. Nietrudno też nie zauważyć, że powiększyła sobie usta. Udana zmiana? Więcej zdjęć niedoszłej gwiazdy wybiegów znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Okrzyknęto ją "najpiękniejszą dziewczynką świata". Teraz Blondeau wzięła ślub. Spójrzcie na jej prostą suknię
Pracował z Muskiem i inwestował w SpaceX. Dziś według "Wprost" jest najbogatszym Polakiem
Jej słowa doprowadziły ojca do łez. Pięcioletnia córka Halejcio zrobiła prawdziwe show na ślubie
Upał w pokoju za pięć tysięcy zł. Mocna reakcja Korwin Piotrowskiej na filmik Książula
42 stopnie na scenie i tłumy na koncercie. Martyniuk o fanach: Ja to bym tam nie wytrzymał nawet pięciu minut
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach
Kobiela miał przewidzieć swoją śmierć. Nim zmarł, prosił o jedno
Żulczyk świadkiem wstrząsającej sceny w rozgrzanym pociągu. "Na naszych oczach zmarł"