Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach

Odejście Macieja Dowbora z "Dzień dobry TVN" było jednym z najgłośniejszych medialnych wydarzeń ostatnich dni. Teraz głos zabrał Damian Michałowski, który w rozmowie z reporterką Plotka opowiedział, jak informację o decyzji kolegi przyjęła redakcja śniadaniówki i co działo się za kulisami programu.
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z 'Dzień dobry TVN'. 'To była dla nas bardzo duża niespodzianka'
fot. KAPIF

Choć odejście Macieja Dowbora z "Dzień dobry TVN" było szeroko komentowane przez media i widzów, dla osób pracujących przy programie również okazało się ogromnym zaskoczeniem. Damian Michałowski przyznał w rozmowie z reporterką Plotka, że nikt w redakcji nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Jak podkreślił, informacja nie wyciekła wcześniej do mediów, a cały proces został przeprowadzony z dużym wyczuciem.

Zobacz wideo Michałowski nadal w szoku po odejściu Dowbora. To działo się na korytarzach

Tak zareagowali na odejście Macieja Dowbor z "DDTVN". Damian Michałowski zabrał głos.

- To była dla nas bardzo duża niespodzianka, bo nie spodziewaliśmy się takiego ruchu. Ale to pokazuje, jak szczelne są korytarze u nas. Dzień wcześniej zadzwoniła do nas szefowa i mówi: "Słuchaj, Damian, nie wiem, czy już wiesz, ale...". Opowiada historię, czyli nikt się nie wygadał i jest szczelny team. I to też pokazuje podejście innych, że wszyscy chcieli to załatwić po dżentelmeńsku, z klasą - zdradził Michałowski.

Prezenter nie ukrywał, że sam z uwagą śledził ostatni występ Dowbora w śniadaniówce. Jak przyznał, sposób pożegnania zrobił na nim ogromne wrażenie. - "Dzień dobry TVN" i Maciek chcieli to zrobić na swoich zasadach. (...). I było wzruszenie, i było zaskoczenie, nie było żadnej złej krwi. To był uśmiech przez łzy. Fajne to były emocje, sam oglądałem tego dnia "DDTVN". (...). To było pożegnanie z klasą, takie, jakie każdemu bym życzył. Bo dobrze się na to patrzyło, bez awantur, kontrowersji. A różnie bywało, nie tylko tu, ale w innych programach - powiedział.

Zmiany w śniadaniówce to nie tylko szok dla pracowników. Fani też musieli zostać przygotowani

Michałowski podkreślił również, że choć zmiany personalne są wpisane w telewizję, rozstanie z jednym z najbardziej rozpoznawalnych prowadzących zawsze wywołuje emocje. Jego zdaniem widzowie z pewnością odczują brak Dowbora na antenie, ale sposób, w jaki zakończył swoją przygodę z programem, może być przykładem dla całej branży. - Odejście prowadzącego to nie jest trzęsienie ziemi, ale bardzo duża zmiana. Dla widzów, dla nas (...). Zmiana prowadzącego jest czymś zaskakującym. Jeśli to robić, to robić tak: kurczę, fajnie było - podsumował. Będziecie tęsknić?

Więcej o: