Drzyzga zaskakujaco o podróżach pociągiem w upały. Wtem głos zabrał Skórzyński. "To była konserwa"

Choć mogłoby się wydawać, że gwiazdy telewizji na plan przyjeżdżają wyłącznie samochodami, Ewa Drzyzga stawia na zupełnie inny środek transportu. W rozmowie z reporterką Plotka Weroniką Zając zdradziła, że regularnie dojeżdża do pracy pociągiem. Opowiedziała też o niedawnej podróży, która obfitowała w nieoczekiwane zwroty akcji.
Ewa Drzyzga do pracy jeździ pociągiem. Tak wspomina podróże w upały. 'To była konserwa'
fot. KAPIF.pl

Ewa Drzyzga zaskoczyła szczerością, gdy opowiedziała o swoich codziennych dojazdach do pracy. Okazuje się, że prowadząca "Dzień dobry TVN" często wybiera pociąg, nawet podczas letnich upałów. W rozmowie z reporterką Plotka przyznała, że niedawno przeżyła dość nietypową sytuację. Wspomniała także o klimatyzacji, która obecnie jest na wagę złota.

Zobacz wideo Drzyzga podróżuje do pracy pociągiem nawet w upały. "Konserwa"

Ewa Drzyzga dojeżdża do pracy pociągiem. "Dobrze, że nie wysiedliśmy"

Wyszło na jaw, że Ewa Drzyzga do pracy jeździ pociągiem. To oznacza, że musi się mierzyć z różnego rodzaju "urokami" tego środku transportu. Opóźnienia zdarzają się częściej, niż można sobie wyobrazić. - Jak najbardziej. Wczoraj też przyjechałam dużo później, ponieważ pociąg przyjechał później. Po czym jak wsiedliśmy do niego, to ogłoszono, że on nie odjedzie jednak, ale jak chcemy to możemy w nim zostać. Co było cenne, działała tam klimatyzacja. Jak ktoś chciał się ochłodzić, to pan kierownik powiedział, że możemy zostać. Dobrze, że nie wysiedliśmy. Po 15 minutach sprostował informacje i powiedział, że jednak pociąg ruszy - powiedziała z uśmiechem. Macie takis sytuacje?

Drzyzga i Skórzyński wrócili wspomnieniami do podróży sprzed lat. "To była konserwa"

Przy okazji rozmowy nie mogło zabraknąć tematu klimatyzacji, która w ostatnich dniach stała się jednym z najgorętszych tematów wśród pasażerów PKP. Ewa Drzyzga została zapytana, czy miała problem z niedziałającą klimatyzacją podczas podróży. - A no kiedykolwiek to tak, kto nie miał, za naszych czasów to nie było czegoś takiego, jak klimatyzacja. Normalnie jeździło się przy otwartym oknie - wyznała. Krzysztof Skórzyński przywołał pewną historię, gdy w latach 90. pociąg zatrzymał się w "szczerym polu".  - To była konserwa. Cały pociąg stawał się konserwą. Jedyne co to były takie nawiewy, które nie działały, one nigdy nie działały i to była jakaś masakra - wyznał. Ewa Drzyzga nie kryła, że dziś standard podróżowania jest znacznie wyższy niż kiedyś. -Teraz jest luksus, nie wiedzieliśmy, że może być klimatyzacja. Jak jej nie ma, to jest ciężko - skwitowała Drzyzga.

Więcej o: