"Hotel Paradise All Stars". Premiera i bum! Nie zgadniecie, kto wszedł oprócz Nany. "Nie przywitaliśmy się"

Stało się, wielka premiera "Hotelu Paradise All Stars" jest już za nami. W pierwszym odcinku poznaliśmy wszystkich uczestników. Większość była entuzjastycznie nastawiona, ale Nanie nie było do śmiechu. Nie zgadniecie, kto przyjechał.

W czwartek 25 maja odbyła się długo wyczekiwana premiera najnowszej edycji "Hotelu Paradise All Stars". Na ten moment najwierniejsi fani odliczali od dawna. Pierwszy odcinek rozgrzał uczestników aż do czerwoności. Działo się naprawdę sporo. Nie zabrakło niespodziewanych zwrotów akcji i nieprzyjemnych niespodzianek. Nie wszystkim mieszkańcom willi wyklarował się promienny uśmiech na twarzach. Zobaczcie, co się wydarzyło.

Zobacz wideo Klaudia El Dursi o "Love Island", "Love never lies" i Mai Bohosiewicz

"Hotel Paradise All Stars". Oto uczestnicy najnowszej edycji. Nie wszyscy piali z zachwytu 

Na samym początku na rajską wyspę przybywali uczestnicy. Panowie i panie pojawiali się oddzielnie. Jako pierwszy wszedł Blondino, finalista pierwszej edycji. Mężczyzna był bardzo entuzjastycznie nastawiony i od razu zaczął szaleć na plaży. "Mogę się zakochać nie tylko w Kolumbii"- przyznał. Później dołączył do niego Maurycy z trzeciego sezonu, który otrzymał miano "rekina biznesu".

Jako pierwsza z dziewczyn pojawiła się Basia, która wygrała trzecią edycję w parze z Krystianem. Później związała się z Krzyśkiem. Teraz jest singielką i zamierza dobrze wykorzystać czas spędzony w raju. "Nie oszukujmy się, zaraz będę mieć 30 lat, jestem gotowa, żeby się bawić!" - wyznała. Chwilę później dołączyła do niej Sara, zwyciężczyni czwartej edycji.

Niedobra dziewczyna, która rzuciła kulą jako pierwsza i zabrała pieniądze dla siebie - powiedziała sama o sobie.

Następnie do pań dołączyła Julia z drugiego sezonu i Nana z czwartej edycji. Ta druga od razu wyraziła wielkie nadzieje, że w programie nie spotka swojego byłego chłopaka, Łukasza. Wyznała, że po zerwaniu przeszła ogromną metamorfozę i teraz dobrze jej się żyje samej ze sobą. "Program kończyłam z Łukaszem. Teraz zaczynam całe szczęście bez niego. Nie było to pozytywne rozstanie. To był trudny związek, teraz jestem bardziej samodzielna. Siebie stawiam na pierwszym miejscu. Przeszłam fajną przemianę" - opowiadała.

 

W tym samym momencie do panów dołączył nie kto inny, jak... Łukasz. Mężczyzna krótko podsumował poprzednią relację. "Jeżeli byłaby taka sytuacja, że będzie Nana, to na pewno z nią nie będę. Nie czyta się dwa razy tej samej książki, jak się zna zakończenie. Zakochać się to jest najgorsze, co może być" - stwierdził. Na samym końcu pojawił się Grzegorz z szóstej edycji, który zaskoczył wszystkich swoim drapieżnym strojem oraz Wiktoria, zwyciężczyni piątej edycji.

"Hotel Paradise All Star". Oj będzie się działo. Nana i Łukasz już na wstępie byli zniesmaczeni. Nie przywitaliśmy się"

Po pierwszych krótkich rozmowach przyszła pora na odrobinę emocji. Panowie dostali tajemniczą skrzynkę. W środku znajdowały się ogromne pluszowe misie. Musieli nagrać wiadomość dla dziewczyn, które następnie wybierały parę po maskotkach. Panowie podeszli do zadania bardzo profesjonalnie i dość długo głowili się nad treścią. W tym czasie niczego nieświadome panie relaksowały się na plaży. W pewnym momencie odwiedziła je prowadząca. "Jak wchodzi Klaudia, to wchodzą kłopoty" - powiedziała jedna z nich. Klaudia El Dursi przekazała uczestniczkom misie. Było dużo śmiechu, ale wybór nie należał do najłatwiejszych, ponieważ panowie mieli zmodyfikowane głosy.

 

Wreszcie doszło do konfrontacji. Panie przypłynęły do okazałej rajskiej willi na łodzi. Łukasz z daleka zauważył sylwetkę podobną do jego byłej i się zaczęło. Sara od razu rzuciła mu się na szyję, ale twarz Nany znacząco pobladła. Widać było, że oboje nie są zadowoleni z obrotu spraw. "Nie przywitaliśmy się" - skwitowała Nana. Łukasz był podirytowany, ale trzymał się od byłej partnerki z daleka. Z kolei Nana była wyraźne poruszona i rozemocjonowana na jego widok. "Nie mamy dobrych relacji, będę go omijać i tyle. Nie mam z żadnym moim eks takiej kłótni jak z nim. Może uda nam się porozmawiać" - powiedziała z nadzieją w głosie. Oby tylko go nie wybrała. W końcu misie miały pozmieniane głosy. Jak wynika, z zapowiedzi, składy par poznamy już w następnym odcinku.  Zobacz też: "Hotel Paradise". Bibi schudła 18 kilogramów. "W końcu mam wolną głowę od kalorii"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.