Królikowski podkreśla, że zażywał leki, nie narkotyki. Co na to lekarz?

Antoni Królikowski rozpoczął 34. rok życia z przytupem. Zdążył już zadrzeć z prawem, narazić się policji i stać się bohaterem kolejnego skandalu. W oświadczeniu opublikowanym na Instagramie gęsto się tłumaczył, ale opinie niezależnych ekspertów są jednoznaczne - popełnił błąd i nie powinien mieć taryfy ulgowej.

Antoni Królikowski 18 lutego po raz kolejny wpadł w kłopoty. Dzień po urodzinach jechał na umówione spotkanie do Joanny Opozdy, aby zobaczyć się z synem Vincentem. Około godziny 16:00 zatrzymała go policja i aktor został poddany badaniu alkomatem. Królikowski był trzeźwy, ale test na obecność narkotyków nie poszedł mu tak dobrze. Narkotest wykazał obecność we krwi aktora THC, czyli substancji narkotycznej obecnej w marihuanie. Królikowski przyznał w specjalnym oświadczeniu, że przyjmuje ją wyłącznie w celach medycznych. Aktor niedawno wyznał, że choruje na stwardnienie rozsiane. Co na te tłumaczenia mówi lekarz? Aktor kategorycznie nie powinien wsiadać do auta. 

Zobacz wideo Czwarty sezon "Ty". Niepokojący hit Netfliksa wraca [ZWIASTUN]

Antoni Królikowski znów w tarapatach. Wszyscy powtarzają to samo: nie powinien prowadzić auta

W rozmowie z "Faktem" profesor Andrzej Kublera, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii podkreślił, że w trakcie wspomagania się preparatami z THC pacjent nie powinien kierować pojazdem, bo może stanowić poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Medyczna marihuana jest środkiem wpływającym na świadomość i pacjenci są o tym przestrzegani w momencie przepisywania leku. Decyzja Królikowskiego była w takim kontekście nieodpowiedzialna i narażała życie innych ludzi. 

Preparaty THC są stosowane w leczeniu bólu przewlekłego, ale tylko w bardzo wyspecjalizowanych przypadkach, kiedy inne sposoby leczenia nie pomagają. Tak zwana lecznicza marihuana, może być stosowana w bólu neuropatycznym, który nie reaguje na inne leki. Ponieważ lecznicza marihuana jest na liście leków o działaniu na świadomość, jeśli policja ją wykryje, to ma prawo uważać, że człowiek prowadził samochód pod wpływem niedozwolonej substancji. Dlatego ostrzegamy pacjentów, żeby absolutnie nie prowadzili żadnych pojazdów ani urządzeń w czasie, kiedy taką terapię prowadzą - powiedział profesor Andrzej Kublera.

Do sprawy odniósł się dr Krzysztof Izdebski, który podkreślił, że kierowanie autem pod wpływem marihuany jest przestępstwem i nie ma znaczenia, że substancja była przepisana przez lekarza. 

To, że może spożywać, rozumiem ma recepty, nie znaczy, że może prowadzić pojazd mechaniczny. W dalszym ciągu niezależnie o tego czy marihuana, czy inne narkotyki są substancją legalną, czy nielegalną, nie można siadać za kółko. Morfina też jest lekarstwem, ale nie siada się po jej przyjęciu za kierownicę - mówi prawnik w rozmowie z "Faktem".

Wygląda na to, że Królikowski będzie mieć teraz spore kłopoty. Na szczęście aktor może liczyć  na wsparcie bliskich. Nowa ukochana, dla której zostawił Joannę Opozdę, umieściła na Instagramie wymowny wpis, gdzie zasugerowała: "j***nie kapusi". Więcej przeczytacie TUTAJ.

Antoni KrólikowskiAntoni Królikowski fot. kapif.pl

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Zobacz też: "Kuchenne rewolucje". Ci uczestnicy już nie żyją. "Nasze serca rozpadły się na kawałki"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.