Podczas 2865. odcinka "Familiady" na tablicy z odpowiedziami udzielonymi przez ankietowanych wyświetlił się błąd. Pytanie dotyczyło nazwy miasta rozpoczynającej się na literę W. Pośród wielu możliwości oczom widzów ukazało się między innymi Wejherowo.
W ostatnim odcinku teleturnieju pt. "Familiada" udział wzięły "Księgowe" oraz druga grupa - "Jak rodzina". Zabawie przewodniczył jak zawsze Karol Strasburger, który tradycyjnie dba o dobrą atmosferę. Tym razem jednak to nie kultowe żarty prowadzącego zwróciły uwagę widzów, a błąd, który pojawił się na tablicy.
Uczestnicy mieli za zadanie podać nazwę polskiego miasta na literę W. Drużyna o nazwie "Jak rodzina" udzielała odpowiedzi jako pierwsza. Na tablicy najwyżej punktowana była Warszawa, tuż za nią Wrocław, na trzecim miejscu Wałbrzych. Piąte to Władysławowo, a szóste Wieliczka.
Czwarte miejsce pozostało puste, więc szansę na odpowiedź zyskała drużyna przeciwna. Niestety "Księgowe" nie udzieliły poprawnej odpowiedzi, zatem prowadzący poprosił o wyświetlenie czwartej pozycji. I tu pojawił się błąd ortograficzny. Na tablicy wyświetlono nazwę Wejcherowo, zamiast Wejherowo. Ta wpadka nie umknęła widzom programu.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Chwilę po tym, jak na tablicy pojawił się wspomniany błąd, w mediach społecznościowych internauci zaczęli udostępniać zdjęcie z odcinka.
Widzowie nie kryją zaskoczenia, że taka niepoprawiona wersja została opublikowana w udostępnionym wideo, które cały czas można obejrzeć w internecie. Co więcej, nikt z uczestników, ani sam prowadzący teleturniej nie zwrócili uwagi, że wyświetlona forma jest błędna.
Zapłakana Pola Wiśniewska relacjonuje wyprowadzkę od Michała Wiśniewskiego. Padły gorzkie słowa
Lewandowska upubliczniła screeny wiadomości od Krupińskiej. Prezenterka musiała się gęsto tłumaczyć
Donald Tusk przywitał się z Giorgią Meloni "włoskim buziakiem". Uwadze ekspertki nie umknął pewien gest
Filip Chajzer potwierdza, że jest w związku z 20-latką. Mówi o spotkaniu z jej matką
Nauczyciele jogi wściekli się na Prażuch-Prokop. Teraz gęsto się tłumaczy
Nie żyje brytyjski celebryta. 35-latek miał wpaść w szklane drzwi
Litewka zginął pod kołami jego samochodu. Prokuratura ujawnia, kto wpłacił 40 tysięcy złotych kaucji za kierowcę
50 tys. obserwujących mniej w jeden dzień. Anna Lewandowska może być zaskoczona
Skrajne zmęczenie, depresja i 60 papierosów dziennie. Józefowicz: Chciałem umrzeć