"Sanatorium miłości". Anita ma już dość. Zwróciła się do krytyków: Walka z waszym hejtem jest niezmiernie ciężka

Anita Nowicka, bohaterka piątego sezonu "Sanatorium miłości", nie cieszy się sympatią widzów. Zdaniem fanów formatu uczestniczka za dużo mówi o pieniądzach i na każdym kroku podkreśla swój status. Emerytka zabrała głos.

Piąty sezon "Sanatorium miłości" dopiero wystartował, ale widzowie już zdążyli wyrobić sobie zdanie na temat niektórych uczestników. Na niechlubną bohaterką edycji wyrasta Anita Nowicka. Kobieta jest emerytowaną dentystką i wprost przyznaje, że w jej życiu nie brakuje pieniędzy. Podkreśla też, że jej potencjalny partner powinien być równie dobrze sytuowany. Widzowie mają dość komentarzy kobiety na temat pieniędzy, po ostatnim odcinku nie zostawili na niej suchej nitki.

Zobacz wideo Halinka i Jadzia z "Sanatorium miłości" poróżniły się. Manowska jest w szoku

"Sanatorium miłości". Anicie oberwało się za wywody o pieniądzach

Anita Nowicka zdecydowała się odpowiedzieć na nieprzychylne komentarze. Bohaterka "Sanatorium miłości" najwyraźniej zrozumiała, że widzom nie spodobało się jej wyznanie o depresji i próbie samobójczej. Kobieta przyznała przed kamerami, że jej początki w zawodzie nie należały do najszczęśliwszych, dzięki własnej determinacji udało jej się pokonać przeszkody, ale zdarzają się też gorsze momenty.

Kochani, przeżyłam drugi odcinek, może jeszcze dotrwam do końca, ale walka z waszym hejtem jest niezmiernie ciężka, bardzo mnie boli, że przyznając się do przyjmowania antydepresantów, tak mnie zhejtowaliście. (...) Współczuję wszystkim hejterom, szkoda byłoby mi kalać mojej duszy na takie działania. Zapewniam was, że każdą porażkę zamieniam w sukces, przyjmuję konstruktywną krytykę z pokorą - czytamy w oświadczeniu Nowickiej, które opublikowała na Facebooku.

Pod wpisem pojawiły się komentarze internautów, zdaniem których Nowickiej oberwało się za ciągłe wynurzenia o finansach i opowieści o portalach randkowych dla zamożnych, nie zaś za wyznanie o problemach ze zdrowiem psychicznym.

Pani Anito, przecież tu nie za antydepresanty na panią hejt poszedł, tylko za to, jak pani się zachowuje. Nie daje pani dojść do słowa. (...) Cały czas na pierwszym miejscu stawia pani kasę. To jak mają panią potem ludzie lubić?

Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego. TUTAJ znajdziesz również przydatne numery telefonów, pod którymi dyżurują specjaliści, gotowi pomóc w kryzysowej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.