Więcej aktualnych informacji na temat popularnych polskich seriali znajdziecie na stronie Gazeta.pl
"Klan" gości na antenie TVP1 już prawie 25 lat. Jest jednym z najdłużej emitowanych polskich seriali. Losy rodziny Lubiczów przyciągają przed ekrany tysiące telewidzów. Przez lata do obsady dołączali nowi bohaterowie, a scenarzyści dodawali kolejne wątki. Jedno pozostało jednak niezmienne - rodzinny dom na warszawskiej Sadybie. Okazuje się, że w rzeczywistości lokalizacja budynku jest zupełnie inna.
Każdy, kto obejrzał choć jeden odcinek "Klanu", z pewnością kojarzy charakterystyczną, otoczoną drzewami willę należącą do rodziny Lubiczów. Tam też mieści się apteka "Pod Modrzewiem" prowadzona przez Elżbietę (Barbara Bursztynowicz). W serialu budynek położony jest na warszawskiej Sadybie. W rzeczywistości posiadłość znajduje się jednak w Podkowie Leśnej przy ulicy 11 Listopada 1/3.
Willa "Renata" powstawała w latach 1934-1935, otoczona jest zabytkowym parkiem. Uwagę przyciąga jednak nietypowy styl architektoniczny budynku. Łączy on w sobie elementy gotyku i renesansu, takie jak arkadowe wnęki, wieżyczkę czy zwieńczenia murów obronnych i baszt w postaci blanek. Dom wygląda inaczej z każdej strony.
Posiadłość ma także niezwykłą historię. Podczas II wojny światowej hitlerowcy zajęli część budynku. Później służył on natomiast jako schronienie dla uchodźców ze zrujnowanej Warszawy. Obecnymi właścicielami są Alicja i Wiesław Jankowscy, którzy udostępniają willę produkcji serialu "Klan".
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Wyniki sekcji zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura wydała komunikat
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Napisała książkę o Lewandowskiej. "Zaskoczyła mnie jej reakcja po premierze"
Książulo po roku wrócił do gdańskiej restauracji. "Aż strach wyrzucić to do śmietnika, bo jeszcze ktoś to zje"
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę. "Miliony złotych poszły do kosza"
Poruszający moment na pogrzebie Jana Frycza. Tak pożegnały go dzieci