Więcej ciekawostek na temat programu telewizyjnego znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Izabela Juszczak szybko stała się ulubienicą fanów programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Chociaż sezon show z jej udziałem skończył się już dość dawno, to uczestniczka wciąż korzysta ze zdobytej w telewizji popularności i pozostaje w kontakcie z fanami. Chętnie odpowiada na ich pytania. Ostatnio poprosili, żeby podzieliła się zdjęciami sprzed lat.
Na prośbę fanów, o podzielnie się zdjęciami z dzieciństwa, Iza opublikowała fotkę z czasów szkolnych. Wygląda uroczo, ale zupełnie nie przypomina siebie z czasów udziału w programie. Ciemne, krótkie włosy i pucołowate policzki to coś, z czym dorosła Iza zupełnie się nam nie kojarzy. Sami zobaczcie.
Przy okazji Iza odpowiedziała na pytania zadawane przez fanów. Chcieli wiedzieć, czy jest już po rozwodzie z dobranym jej przez ekspertów z programu partnerem.
Nie, ale już niedługo będzie po.
W programie mężem Izy został Kamila Węgrzyna. Ich relacja dobrze rokowała. W finale postanowili zostać razem, jednak związek nie dotrwał nawet do pierwszej rocznicy ślubu. Oddzielnie wydają się szczęśliwi, dlatego fani wspierają ich w tej decyzji. Formalności muszą jednak trochę potrwać. Wszystko wskazuje na to, że małżeństwo rozstaje się, pozostając w dobrych stosunkach.
Opowiedziała też trochę o swoim biznesie fryzjerskim, który pochłania jej sporo czasu. Dodatkowo okazuje się, że od jakiegoś czasu kobiecie towarzyszy tajemniczy adorator.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę