"Kuchenne rewolucje". Magda Gessler wstrząśnięta tym, co zobaczyła. "Ja pierniczę, co oni wymyślili"

W ostatnim odcinku "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler odwiedziła restaurację "Palce lizać" na Mazurach. Lokal świecił pustkami, ale to kuchnia przeraziła gwiazdę. "To jakiś koszmar!" - przyznała restauratorka.

Więcej na temat programów kulinarnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Magda Gessler odwiedziła Działdowo w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie została wezwana na prośbę właścicielski restauracji "Palce Lizać", Wioli. Okazało się, że nazwa lokalu nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada serwowanym posiłkom. Gwiazda TVN-u stanęła przed trudnym wyzwaniem. Magda Gessler nie była przygotowana na to, co zobaczyła w kuchni. Przyznała, że po raz pierwszy źle oceniła sytuację. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co łączy Mateusza Gesslera i Jacka Fedorowicza? Kucharz jest jego wnukiem! Inne pokrewieństwa też mogą zaskoczyć

Zobacz wideo Magda Gessler radzi, co powinni zrobić właściciele restauracji, by przerwać kryzys

"Kuchenne rewolucje". Magda Gessler nie była przygotowana na to, co zobaczyła w kuchni 

Bohaterką najnowszego odcinka "Kuchennych rewolucji" była Wiola, która otworzyła knajpę przed pandemią koronawirusa. Szybko okazało się, że lokal świeci pustkami. Właścicielka nie ukrywała, że nie stać jej na opłacenie rachunków. Przyznała, że średnie, dzienne obroty to zaledwie 700-800 złotych. W prowadzeniu restauracji Wioli pomagały przyjaciółki, które pracowały bez umowy i wynagrodzenia. Właścicielka szczerze wyznała, że jest zmęczona, a oprócz tego musi znaleźć czas dla dwójki dzieci. Kiedy Magda Gessler przybyła na miejsce, postanowiła skosztować hamburgera. Zaserwowane posiłki oceniła jako niejadalne, a to był dopiero początek problemów. 

Tu trzeba palce lizać, bo wszystko się klei. Ja pierniczę, co oni wymyślili. Ohydne! Najohydniejszy hamburger, jaki w życiu jadłam - grzmiała restauratorka.

Gwiazdę zszokował potworny bałagan w kuchni, którego się nie spodziewała. 

Ale rozczarowanie, Wiola. Byłam przekonana, że kuchnia jest idealna. Po raz pierwszy się pomyliłam. (...) Dalej nie będę szperać, to, co się dzieje w piekarniku, to jest taki skandal. Jutro ma być wyczyszczone, bo nie ma rewolucji - dodała Magda Gessler.
 

Krytyka zmobilizowała Wiolę do działania. Magda Gessler oznajmiła, że od teraz lokal będzie nazywać się "Bar Viola", a w sali zawiśnie portret właścicielki. Metamorfozę przeszedł nie tylko lokal, ale i sama Wiola. 

 

Rewolucja zakończyła się prawdziwym sukcesem. Lokal chętnie odwiedzają goście, a Magda Gessler przyznała, że u Wioli jadła najlepsze kołduny w Polsce. Oglądaliście nowy odcinek "Kuchennych rewolucji"? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.