Powstał nowy film świąteczny z Karolakiem. Internauci grzmią: Te same gęby i nawet ten sam tytuł

Kolejny sezon, kolejna świąteczna komedia romantyczna. Do sieci trafił pierwszy zwiastun filmu "To musi być miłość", a internauci nie zostawili na nim suchej nitki.

Niemal co roku na początku listopada do kin trafia nowa świąteczna produkcja, zwykle w postaci komedii romantycznej. Dla twórców może być to żyła złota, szczególnie że popularne filmy bożonarodzeniowe nie tracą terminu ważności. Najlepszym przykładem jest tu brytyjskie "To właśnie miłość" z 2003 roku, a z polskiego podwórka - "Listy do M.", które od 2011 roku doczekały się już trzech kontynuacji. W 2021 roku premierę będzie miała nowa komedia romantyczna "To musi być miłość", w której jedną z głównych ról zagrał polski król gatunku, Tomasz Karolak.

Chcesz wiedzieć więcej o najnowszych kinowych premierach? Zajrzyj na stronę główną Gazeta.pl.

Zobacz wideo Tomasz Karolak o swojej córce

"To musi być miłość". Internauci komentują nowy film świąteczny z Karolakiem

Fabuła "To musi być miłość" rozgrywa się w Sopocie w okresie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Bohaterkami są trzy siostry, które spotykają się w domu rodzinnym i żalą na problemy w związkach. Ich partnerzy stawiają się na miejscu i chcą prosić swoje ukochane o drugą szansę. Komedia ma trafić na ekrany kin 5 listopada, a niecały miesiąc wcześniej do sieci trafił zwiastun filmu, który, delikatnie mówiąc, nie spotkał się z pozytywnym odbiorem. Internauci zarzucają twórcom powtarzalność schematów, a także dobór tych samych co zwykle aktorów. W obsadzie oprócz Karolaka znalazła się bowiem m.in. jego serialowa żona z "Rodzinki.pl", Małgorzata Kożuchowska:

Od lat mam wrażenie, że każda kolejna "nowa" polska komedia to te same gęby i nawet ten sam tytuł. Ale może po prostu oglądam za mało polskich komedii.
Wszystkie te polskie komedie romantyczne są identyczne. Tytuły to samo.
Jeżeli muszą kręcić komedie romantyczne, to niech dadzą rolę młodym, a nie te same gęby. Jest wielu po szkołach, którzy może by się pokazali z dobrej strony - piszą zirytowani użytkownicy Filmwebu.
 

Trzeba jednak oddać polskim filmowcom sprawiedliwość i podkreślić, że Tomasz Karolak nie występuje w absolutnie wszystkich świątecznych filmach. Co prawda zagrał w każdej z czterech części "Listów do M." (ostatnia po przesuniętej dacie miała premierę 1 lutego 2021), ale nie było go w obsadzie ani "Miłość jest wszystkim" z 2018, ani "1800 gramów" z 2019 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.