W "Milionerach" równie często jak znajomość nauk ścisłych, przydaje się oczytanie w literaturze dziecięcej. Tym razem problem sprawiło pytanie o jeden z wierszy Jana Brzechwy. Warto je czytać, ponieważ w tym przypadku utwór był przepustką do dwóch tysięcy złotych. Rozgrywka nie była dla uczestniczki łatwa.
Marta Skowronek z Gdyni była zaskoczona swoim udziałem w programie. Najszybciej rozprawiła się z pytaniem startowym "kto pierwszy ten lepszy" i zaczęła pełną emocji rozgrywkę twarzą w twarz z Hubertem Urbańskim. Dwa pierwsze pytania były proste i szybko przeszła do walki o dwa tysiące złotych. I tu zaczęły się problemy.
U Brzechwy: Leciała mucha z Łodzi do Zgierza, po drodze...
Uczestniczka nie wiedziała, jaki jest ciąg dalszy tej linijki wiersza. Wstępnie, kierując się przeczuciem, odrzuciła dwie pierwsze możliwości.
Tego akurat nie pamiętam. Nie chciałabym szybko wykorzystywać kół, ale też nie chcę przypału - powiedziała pani Marta.
Uznała, że nie chce odpaść na tak wczesnym etapie gry i poprosiła o pomoc publiczność. Ta była zgodna i miażdżącą większością głosów wskazała odpowiedź C. Po zapoznaniu się z jej zdaniem uczestniczka przyznała, że sama obstawiłaby D. Zaufała 96 procentom głosów i wskazała tak, jak publiczność. Opłaciło się, ponieważ odpowiedź C okazała się poprawna. Udało się wygrać dwa tysiące, lecz rozgrywka musiała się zakończyć ze względu na czas gry. Nigdy nie wiadomo, kiedy przydadzą się wierszyki z dzieciństwa.
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Kabaret Smile zadrwił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Żart o Tosi podbija sieć
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Mandaryna o związku z Wiśniewskim: My sobie idziemy swoją drogą, celebrujemy to po swojemu
Szelągowska nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem". Teraz znów zabrała głos
Najpierw Skolim, teraz Kizo. Eksperci nie mają wątpliwości, co chce osiągnąć Nawrocki
Adam Małysz był wtedy na ustach całej Polski. Mało kto wiedział, z czym mierzyła się jego żona
Książulo przetestował restaurację z gwiazdką Michelin. Za mielonego zapłacił 99 złotych. "Beze mnie takie cyrki"