"Projekt Lady". Uczestniczki przeszły metamorfozy. Był płacz i wulgaryzmy

Za nami metamorfozy w "Projekt Lady". Nie obyło się bez łez i gniewu.

Za nami kolejny odcinek "Projekt Lady". Tym razem kandydatki na damy zostały poddane gruntownym metamorfozom. Nowe fryzury, nowe ubrania... Nie obyło się bez łez. Najpierw jednak dziewczęta spotkały się ze znanym trenerem, Qczajem.

"Projekt Lady". Nowy wygląd uczestniczek

Na śniadaniu z Małgorzatą Rozenek uczestniczki opowiadały o tym, co zrobiło na nich największe wrażenie oraz o tym, czego najbardziej się boją.

Metamorfozy to to, co was czeka w tym tygodniu - zapowiedziała prowadząca.

Marcelina od razu dała do zrozumienia, że boi się pożegnania z charakterystycznymi warkoczykami.

Paniom w metamorfozach pomógł stylista, Paweł Marczewski. Pod jego okiem uczestniczki kompletowały nową garderobę. Największe problemy z tym zadaniem miała Dagmara.

Ta spódnica skróci mi nogi - marudziła.

Finalnie nawet ona odnalazła swój nowy styl. Po stresujących przymiarkach panie czekało plenerowe spa i szampan.

"Projekt Lady". Trudne zadanie

Na drugi dzień mimo kaca kandydatki na damy spotkały się z Qczajem. Wspólnie ćwiczyli, a trener podzielił się z nimi pozytywnymi myślami oraz polecił aby wydychały z siebie negatywne emocje. 

Naładowane dobrą energią panie czekało trudne zadanie. Musiały zmierzyć się krytyką i chamskimi opiniami, które same wystosowały w swoją stronę. Dla kontrastu otrzymały komplementy od przechodniów. Oliwia nie mogła uwierzyć w ogrom miłych słów.

W szkole mówili, że jestem gruba i że się nie zmienię - wyznała z łzami w oczach.

Mentorka Tatiana zachęcała uczestniczki aby wybaczyły sobie błędy i potknięcia z przeszłości. To doświadczenie miało pomóc im w zaakceptowaniu oraz pokochaniu siebie na nowo.

"Projekt Lady". Metamorfozy

Metamorfozy jak zawsze wzbudziły wiele emocji wśród uczestniczek. Wiele z nich pożegnało się sztucznymi rzęsami, a niektóre dodatkowo z włosami. Oczywiście podczas przemian nie miały lusterek, toteż efekt końcowy był dla każdej ogromnym zaskoczeniem. Nie wszystkie były zadowolone. Dagmarze ewidentnie nie podobała się grzywka. Przez swoją postawę omal nie odpadła z programu. Decyzją mentorek z programem nie pożegnała się żadna z potencjalnych dam.