Idea programu "Mamy Cię!" prowadzonego przez Szymona Majewskiego była banalna: celebryci byli wkręcani przez swoich znajomych w niecodzienne sytuacje - oczywiście pod stałą obserwacją kamer. Piętnaście lat temu gościem jednego z odcinków była Doda. "Mamy Cię!" z udziałem Rabczewskiej pojawiło się niedawno na YouTubie, przez co wokół programu nastąpiło poruszenie. Zauważyła to też sama Dorota i niespodziewanie postanowiła wyjawić prawdę na temat popularnego niegdyś show. I co się okazuje? Że program był ustawiony.
Doda głos w sprawie programu zabrała na Instagramie, gdzie opublikowała serię nagrań. A z nich natomiast jasno wynika, że odcinek z jej udziałem był w 100 procentach zaplanowany, ustawiony, a ona jedynie grała w nim zaskoczoną.
Będę musiała złamać wasze naiwne serduszka, więc wszystko to było ustawione. Wiedziałam o tym i jak zwykle grałam głupka. Sorry - wyznała Rabczewska.
Później zaapelowała też do swoich fanów:
Dzielcie na pół, a może i na więcej wszystko to, co widzicie w telewizji, co czytacie też.
No cóż, coś nam się wydaje, że Rabczewska zaskoczyła tym wyznaniem wielu. Oglądając po 15-stu latach odcinek z udziałem Dody, aż ciężko uwierzyć w to, że jej reakcja była udawana. Ciekawe też, czy wszystkie pozostałe gwiazdy również wiedziały, co je czeka. A niestety, wiele na to wskazuje...
DH
Andrzej z Plutycz remontuje sypialnię. Pochwalił się efektem. Nie obyło się bez problemów
Kidman oślepiała cekinami, Carpenter zachwyciła sukienką od Diora. Ekspertka wybrała najciekawsze stylizacje z Met Gali
Katy Perry w dziwacznej masce na Met Gali 2026. Gdy ją zdjęła, wszyscy patrzyli tylko na jej ząb
Dobrosz-Oracz starła się z Kowalskim. Tak odezwał się do niej polityk. "Bezczelna"
Anna Dymna mówi wprost o używkach. Nie ukrywa, że ma słabość do jednego
Doda na Dniu Flagi uhonorowała Litewkę. To usłyszała od jego dziewczyny
Met Gala 2026. Heidi Klum znów szokuje. Była... rzeźbą
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?
Biało-czerwona kreacja Dody spotkała się z krytyką. Zapytaliśmy o nią ekspertkę. "To istotna różnica"