"M jak Miłość". Iza zabije Artura?! W nowej czołówce serialu zabraknie Tomasza Ciachorowskiego

"M jak Miłość". Czy gnębiona przez Artura Iza posunie się do drastycznego kroku i zabije swojego męża? Jest komentarz aktorki, Adriany Kalskiej.

Fani "M jak Miłość" muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać do końca sierpnia na nowe odcinki serialu. Wszystko wskazuje na to, że po wakacjach będzie się sporo działo. Widzów czeka bowiem kłótnia Marka (Kacper Kuszewski) i Uli (Iga Krefft), powrót Anki (Weronika Rosati), czy też bliźniacza ciąża Kingi (Katarzyna Cichopek). Tymczasem internauci zaczęli spekulować o śmierci Artura (Tomasz Ciachorowski).

M jak Miłość. Iza zabije Artura?

Fani snują domysły o tym, że Iza (Adriana Kalska) zabije Artura. Aktora zabrakło na nagraniach do nowej czołówki "M jak Miłość". Ponadto internauci spekulują, że Iza mogłaby zrobić to w ramach samoobrony. Przypomnijmy, że Artur zmusił ją do ślubu i sfałszował wyniki testów DNA. Wszystko po to, aby odebrać prawo do opieki nad Mają Marcinowi Chodakowskiemu (Mikołaj Roznerski). Po wakacjach Artur porwie Izę, a ta będzie miała wypadek, w wyniku którego trafi do szpitala i straci pamięć.

Najnowsze zdjęcia z planu "M jak Miłość" sugerują jednak, że ta historia skończy się szczęśliwie, a Maja trafi do swoich biologicznych rodziców - Izy i Marcina.

 

A co z Arturem? Na superseriale.se.pl czytamy komentarz Adriany Kalskiej:

Nie wiem, dlaczego Tomek się nie pojawił w czołówce, bo cały czas będzie w "M jak Miłość". Uwielbiam Tomka, super mi się z nim gra. Absolutnie go nie uśmiercę! Jest ciekawą postacią, super gra Artura. Nie mam z nim scen teraz, ale wiem, że cały czas jest na planie. Nie widzieliśmy jeszcze czołówki, nie wiemy jak to wyszło. To co innego grać na green screenie, efekt końcowy pewnie zobaczymy w telewizji - powiedziała.

Wszystko wskazuje na to, że Artur przeżyje. A może aktorka zwyczajnie nie chce zdradzić prawdy? Tego dowiemy się już w najnowszych odcinkach serialu.

Będziecie oglądać?

KS